Nie każda noc przynosi ulgę powiekom.
~*~
-Wstaaawaj-usłyszałam głośny śmiech dwóch osób nad głową.
Pociągnęłam kołdrę w górę i nakryłam się nią po czubek głowy.
-Jak nie wstaniesz będziemy musieli użyć siły-zaśmiał się chyba Liam
Warknęłam cicho pod nosem i próbowałam dalej spać ignorując śmiechy chłopaków. Wczoraj wszyscy za bardzo poszaleliśmy. Znaczy się wszyscy oprócz szanownej panie Calder która od razu kazała sobie zamówić taksówkę i obrażona na swojego ukochanego opuściła mój dom. Dziwne bo Louis wcale się tym nie przejął i się bawił z nami. Zayn i Louis spili się bardziej ode mnie więc nie możliwe żeby już wstali.
-Nie to nie-usłyszałam głos Louis'a a potem poczułam jak coś a raczej ktoś unosi mnie w powietrze i przerzuca sobie na ramieniu. Otworzyłam odruchowo oczy i zobaczyłam umięśnione plecy Louis'a.
-Puść mnie kurwa kretynie-wrzasnęłam uderzając pięściami w jego plecy.
Zaśmiał się tak jak pozostała trójka idąca za nami. Brakowało Zayn'a. On by na to nie pozwolił.
-Zaaaaayn-wrzasnęłam na całe gardło.
Louis klepnął mnie dłonią w pośladek za co dostał w tył głowy na tyle mocno na ile pozwoliły moje skrępowane ruchy. Basen. No tak, co ten idiota mógł innego wymyślać.
-Twój mulat na białym koniu Cię nie uratuje-zaśmiał się-tak na pobudzenie.
Złapałam się mocno jego szyi wbijając mu przy tym palce w skórę. Jeżeli ja mam mieć zafundowany basen z rana to on też.
-Co się tak guzdrzecie ?-podszedł do nas loczek-ja wam pomogę-zaśmiał się i wepchnął mnie wraz z Louis'em do wody.
~*~
-Zabije was, zabije was wszystkich-wściekła Rubi wyszła z basenu kierując się do domu. Wyszedłem z wody i ruszyłem za wściekłą brunetką. Harry, Liam i Niall siedzieli w jadalni i w spokoju jedli śniadania, a Zayn spał. Dziewczyna podeszła do stołu i chwyciła w dłonie dzbanek z sokiem pomarańczowym, zamachnęła się i wylała jego zwartość prosto na zdezorientowanych chłopaków. Ułatwili jej zadanie tym,że siedzieli obok siebie.
-A dla Ciebie mam coś specjalnego-zaśmiała się ironicznie i rozsmarowała mi masło na twarzy. Śmiejąc się z naszej czwórki odeszła do swojego pokoju głośno trzaskając przy tym drzwiami.
-Już nigdy...-zaczął wściekły Niall.
-Cię nie posłuchamy Louis-warknął w moją stronę rzucając przy tym jabłkiem prosto w brzuch. Tylko Styles siedział przy stole i śmiał się jak głupi do sera.
-A co wam od rana tak wesoło ?-do pomieszczenia wszedł zaspany Zayn przecierając oczy. Obrzuciłem go lodowatym spojrzeniem i udałem się w kierunku pokoju brunetki ścierając sobie przy okazji masło z twarzy. Jak zwykle wszedłem bez pukania. Stała na środku pokoju w spodniach i koronkowym czarnym staniku odwrócona do mnie plecami.
-Czego chcesz ?-warknęła nadal się nie odwracając-puka się.
-Nie bulwersuj się tak. Myślałem,że nasze stosunki się poprawiają.-uśmiechnąłem się pod nosem przypominając sobie wczorajszy wieczór.
-To się myliłeś -odwróciła się pokazują tym samym swój ponętny biust.
Przełknąłem ślinę i poczochrałem dłonią włosy. Mogę się założyć,że mój przyjaciel z minuty na minutę stawał się większy. Bez wahania podszedłem do niej i przyciągnąłem do siebie zatapiając usta w jej gorących wargach. O dziwo nie stawiała oporów tylko zachłannie oddawał pocałunki wplątując swoje długie zwinne palce w moich włosach. Miedzy naszymi ciałami nie było wolnej przestrzeni. Delikatnie pchnąłem ją na łóżku i położyłem się nad nią dalej pieszcząc jej słodkie usta oraz podniebienie swoim zwinnym językiem. Już chciałem rozpinać jej spodnie kiedy przerwała tą przyjemną czynność i z uśmiechem na twarzy podniosła się z łóżka.
-Chyba nie myślałeś,że się z Tobą prześpię-zaśmiała się wyciągając ubranie z szafki-a teraz przepraszam ale muszę się szykować na randką-to powiedziawszy z uśmiechem na twarzy zamknęła się w łazience.
Zostawiła mnie na swoim łózko. Gotowego, spragnionego a teraz również i wściekłego.
-Tak nie będziemy się bawić moja panno-syknąłem o trzaskając drzwiami opuściłem pokój Cowell.
~*~
Siedziałem na kanapie w salonie i czekałem na Rubi która szykowała się już od ponad czterech godzin. Jak to określiła: Idę na randkę z Zayn'em, muszę jakoś wyglądać. Na samo wspomnienie jej słów na usta wkradł mi się uśmiech.
-Z czego się tak cieszysz ? -spojrzał w moją stronę Niall jedzący popcorn przed telewizorem
Nie zdążyłem odpowiedzieć bo na dół zeszła ona. Ubrana w niebieską sukienkę przed kolana oraz krótką kurtkę skórzaną. Swoje brązowe włosy zostawiła swobodnie opadające na zgrabne ramiona a jej twarz przyozdobiona była przeuroczym uśmiechem. Wyglądał idealnie.
-Już chyba wiem-zaśmiał się Niall.
-Gotowa ?-podszedłem do niej i wyciągnąłem dłoń którą po chwili ona delikatnie ujęła.
-Gotowa na najlepszą randkę w swoim życiu-uśmiechnęła się szerzej. Trzymając się za ręce wyszliśmy do zaparkowanego na podjeździe samochodu.
-Ten wieczór będzie wyjątkowy-mruknąłem do siebie i wsiadłem do auta.
Przepraszam,że tak długo nie pisałam ale nie mam ostatnio do niczego chęci, nawet do życia...
Rozdział jako taki, podoba mi się akcja z Louis'em.
Następny rozdział będzie poświęcony cały na przebieg randki Zayn'a i Rubi, i obiecuję,że odbędzie się ona bez żadnych komplikacji.
Dziękuję,za komentarze. Mam nadzieję,że pod tym też się pojawią.
Następny jak najszybciej, ale najpierw muszę ogarnąć Zbrodnie i Karę.
Ps. Przepraszam za błędy.
krótki ale jak zasze boski nie moge doczekać się nn ;)
OdpowiedzUsuńsuperr. nie mogę się doczekać następnego. pisz szybciej
OdpowiedzUsuńJak zwykle świerny.:)
OdpowiedzUsuńwejdziesz do mnie ?. it-is-a-live.blogspot.com
Czekam na nowy.: **.
Super, tylko teraz dodaj szybciej ^^.
OdpowiedzUsuńKaczuszka <3
No, no.. ciekawie. Dobrze tak Louisowi! ma za swoje!
OdpowiedzUsuńrandka, randka, randka! Lubię randki!
Jest bosko! czekam na kolejny! :)
Haha akcja z Louisem świetna :D Czekam na next :)
OdpowiedzUsuńsuper! dalej! xd
OdpowiedzUsuńBoooski<3
OdpowiedzUsuńO matkoo <333 Świetny rozdział ! *o* W sumie to dobrze, że następny rozdział będzie poświęcony tylko randce Rubi i Zayna ;d Tylko błagam .. Pisz dłuższe rozdziały, haha ;DD Mam nadzieję, że Zayn i Rubi będą TYLKO przyjaciółmi, haha ;dd Ona musi być z Lou ! xdd Oni do siebie pasują ! *w* Ciekawe czy Louis będzie teraz na nią wkurzony, że umowiła się z Zaynem ;d
OdpowiedzUsuńCzekam na NN ;* Wenyyy <33333
Lorub 4ever <333
świetny jak zwykle jak ja kocham takiego Lousia ♥
OdpowiedzUsuńKocham , Kocham , Kocham Cię <3 ;3
OdpowiedzUsuńzajebisty :-) czekam na następny :D
wooo , dziś przypadkiem znalazłam tego bloga i dopiero teraz skończyłam go czytać- jednym słowem cudo !!! normalnie jestem pod wrażeniem bardzo mi się podoba: ) czekam na następny rozdział <3
OdpowiedzUsuńuwielbiam twojego bloga znaczy oby dwa te blogi : ) i tutaj proszę cię o przysługę mogłabyś podać link do twojego opowiadania z Liamem w roli głównej bo ja nie pamiętam tytułu a linka też nie mam : D
OdpowiedzUsuńjasne słońce :) łap http://you-are-my-only-world.blogspot.com/ :)
UsuńBoski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski,Boski, Boski, Boski, Boski, Boski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńHahaha, jestem dziwna ;D Ale tyle mogę wyrazić się na temat tego rozdziału ! *-* Bardzo mi się podoba, ale mam jedną prośbę - czy następny rozdział może być dłuższy ?? Proszę Proszę Proszę : ** Pozdro :D Weny <3
Pisz troszkę dłuższe i będzie idealnie!!!!
OdpowiedzUsuńOla <3