czwartek, 10 października 2013

Rozdział 18

Liam 

Teraz już prawdopodobnie wiem jak czuje się człowiek pod odstrzałem. Gdybym tylko mógł zginać od wzroku, już od dobrych dwudziestu minut leżałbym martwy na kanapie Tomlinsonów. Blondynka siedziała i niby zajęta rozmową mordowała mnie swoimi dużymi brązowymi oczami. Speszony, kiedy przyłapała mnie na obserwowaniu jej ,schowałem twarz we włosy swojej partnerki, która zaśmiała się kiedy mój oddech podrażnił jej szyję. Echevierria odetchnęła głośno, ściskając mocniej rękę Stylesa który niedawno do nas dołączył. Ot, tak miłe spotkanie w gronie znajomych. Louis przyniósł piwo, dziewczyny coś szybko upichciły w kuchni, i jest jak za starych dobrych czasów. Justine dyskutowała z Perrie na temat ślubu blondynki z mulatem, Harry wydurniał się z Louisem i Niallem, Rubi śmiała się z żartów Zayna, a ja wraz z Mariną milczeliśmy jak zaklęci. Nie chciałem rozbijać związku przyjaciela, dlatego wycofałem się z tego układu jak najszybciej.
-Dobrze się czujesz kochanie ?-Harry wreszcie zwrócił na nią uwagę.
-Jest mi duszno, wyjdę na balkon odetchnąć-wyswobodziła się z jego uścisku i odstawiła szklankę z sokiem na stolik.
-Iść z Tobą ?-spytał z troską w głosie. Od samego tego, zjedzone chrupki podeszły mi do gardła.
-Ja z nią pójdę-odezwałem się-powietrze dobrze mi zrobi. Krocząc za blondynką znów znaleźliśmy się na balkonie Louisa i Rubi.
-Możesz się na mnie nie patrzeć jakbym coś Ci zrobił ?-oparłem się plecami o barierki.
-Zrobiłeś,wykorzystałeś-dźgnęła mnie palcem w żebra-zabawiłeś się.
-Przepraszam, jesteś w związku, jesteś szczęśliwa, dobrze wiedziałaś,że to nie jest na dłuższą metę-spokojnie się do niej zwróciłem.
-To Ty tak uważasz, jeżeli nie chcesz,żeby ta Twoja dama się o tym nie dowiedziała tak samo jak Harry, bądź lepiej jutro tam gdzie zwykle, o tej samej porze-uśmiechnęła się wrednie i zostawiła mnie tam samego. Szepnęła coś Harremu na ucho i razem po pożegnaniu się z gospodarzami opuścili mieszkanie. No Payne, jesteś w dupie. I to na dodatek w czarnej.


Rubi

-Zayn-pisnełam kiedy palce mulata dotknęły mojej skóry-nie łaskocz,brutalu!
Nie zamierzał jednak przestać tylko jak na złość łaskotał mnie dalej. Mój mąż nic sobie z tego nie robił, tylko dalej pochłonięty był rozmową z Niallem i Liamem.
-Dlaczego mi się nie pochwaliłeś ? Jak tam  w stanie narzeczeństwa ?-zaśmiałam się dając mu pstryczek w nos.
-Oj tam,to ja powinienem się Ciebie pytać jak się czuje przyszła mama-zaśmiał się siadając prosto na kanapie.
-Normalnie-uśmiechnęłam się lekko-uchylę jej nieba ale nie będę jej oszukiwać,że jestem jej mamą, jak podrośnie wszystko jej wytłumaczę.
Zayn objął mnie ramieniem, chuchając ciepłym powietrzem we włosy. Perrie rozmawiała z Justine, pokazując jej pierścionek z uśmiechem na twarzy. Cóż w pewnym sensie jestem matką tego związku, gdybym nie odrzuciła zalotów Malika, dziś nie byłby narzeczonym. Jak to dumnie brzmi, zresztą ja nie byłabym Tomlinson.
-Wraz z Louisem mnie zaskakujecie cały czas-uśmiechnął się-piszę się na chrzestnego-zaśmiał się.
-Ej-pisnął Liam-byłem pierwszy.
Dziewczyny zaśmiały się, Perrie usiadła Zaynowi na kolana, szeptając mu coś na ucho. Niall zaczął dojadać resztki pizzy leżącej na talerzu a nie małe kółeczko zgromadziło się wokół nas.
-Dlaczego zmieniłaś małej imię ?-dopytywała Perrie
-Ricki mi się nie podobało, bardziej do niej pasuje Cecilia-uśmiechnęłam się pod nosem. Tak naprawdę to był pomysł mojego męża.
-Cece, ładnie-uśmiechnęła się Justine.
Liam częściej się przy niej uśmiecha. Ciekawe czy wie,że jego była partnerka, spodziewa się dziecka. Lepiej żeby języczek mnie na razie nie swędział się wygadać. Niech wiedzie spokojne jak na razie życie u boku pięknej Polki. Siedzielibyśmy tak w nieskończoność gdybym jutro a praktycznie już dziś z samego rana nie musiała być w studiu. Zaproponowaliśmy narzeczonym żeby zostali na noc, jednak oni skutecznie wykręcili się tym,że nie wyśpią się tak jak u siebie. Już ja wiem,co im chodzi a tych głowach. Justine została na noc u Liama, a Niallerek zabrał się z Malikami. Po orzeźwiającym prysznicu, zwolniłam Louisowi łazienkę. W sypialni został mnie jednak rozczulający widok, mój kochany mąż, słodko spał na łóżku. Nie miał nawet siły do końca się rozebrać, gdyż nadał leżał w koszulce, bokserkach i jednej skarpetce. Usiadłam na nim okrakiem, podwijając górną część garderoby do góry. Starałam się jak najdelikatniej jej go pozbawić,jednak nie skutecznie mi to wychodziło, gdyż zaczął się tak wiercić,że mały włos a z hukiem spadłabym z niego na podłogę. Kiedy pozbyłam się tego ustrojstwa, skradłam mu całusa i położyłam się obok niego przykrywając nas obydwoje kołdrą.

Harry

Cisza jaka panowała odkąd znaleźliśmy się w mieszkaniu mojej dziewczyny była nie do zniesienia. W samochodzie, podczas powrotu nie odezwała się ani słowem. Ja rozumiem ból głowy,ale bez przesady. Zawsze po spotkaniach z Liamem jest w złym humorze. Głupiejesz Styles. Pustą po wodzie szklankę włożyła do zmywarki i w drodze do sypialni pozbyła się swojej górnej części garderoby, pozostawiając jedynie czarny, koronkowy stanik. Ze zdziwienia przetarłem oczy.
-Będziesz tak stał ? Czy może pójdziesz ze mną ?-czy ona właśnie zaproponował mi to o czym pomyślałem. Przecież my nie kochaliśmy się od kiedy ? Sam nawet nie pamiętam kiedy to było.
-Idziesz ?-odwróciła się przez ramię. Nim zdążyłem zareagować koronkowa bielizna znalazła się prosto na mojej głowie a ze schodów dochodził dźwięczny śmiech blondynki. Niewiele myśląc puściłem się za nią biegiem, pozbawiając siebie kolejnych ciuchów i nie dużo trzeba było,żeby w mieszkaniu zapanowała atmosfera przepełniona erotyzmem.

Powinniście mnie zabić, poćwiartować i udusić. Hahaha. Ptaszki źle ćwierkały i jestem dziś, gdyż zrobiłam sobie wolne od szkoły. Maaam dość. 

Tylko 5 komentarzy ? Seeeerio ? ;c smutałkę ;x Mam nadzieję,że pod tym będzie więcej :* Kocham waaaaas <2+1

10 komentarzy:

  1. nie dużo trzeba było, żeby w mieszkaniu zapanowała atmosfera przepełniona erotyzmem *-*
    hahahahaha
    dobra, ale ze Justine spodziewa się dziecka? o,o
    i to tego jest polką? o,o
    nie wiem co bardziej mnie zdziwiło,ale chyba, że jest polką o,o
    soo Harry no i w sumie Marina też
    smutałkę, wgl i rozpacz :c
    tylko, że Liam mógł pomyśleć, że no nie wiem zakocha się w nim? ale interesuje mnie jego reakcja, że będziesz tatuśkiem, tylko sęk czy wgl kocha Justine? o,o
    ale LOUIS I RUBI SĄ WIĘC CIĘ KOCHAM *-*
    wgl jesteś WSPANIAŁA I WGL *-*
    a to, że masz mało komentarzy to tylko dowód, że ludzie są głupi nie czytając tego, SERIO o,o

    OdpowiedzUsuń
  2. KOCHAM ___ WIĘCEJ ! WIĘCEJ !!!
    hahaha xd

    OdpowiedzUsuń
  3. RUBI I LUOIS to jest najlepsza para!! Dopóki oni są razem ja też jestem! :) czekam z niecierpliwością na następny ! i w ogóle CUDNE opowiadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożee *__* To jest mega :D A końcówka to normalnie rozwala system xD Tylko biedny Harry nie wie, że Marina robi to, aby zapomnieć o Liam'ie X.X Najgorsze jest to, że znając to pewnie Styles dowie się o tym całym ich romansie w najmniej momencie X.X Jestem tego kurde pewna na 100%! xd A co do Rubi i Lou to chętnie bym coś napisała o nich, ale niestety dużo się na razie nie dzieje xD Mogę napisać tylko tyle, że fajnie, że Rubi zmieniła imię małej xDDD A i jeszcze jedno mogę napisać o nich.. ŻE TO PARA IDEALNA! :D Hahah <3 Ej, tak naprawdę to ja już nie wiem co mogę napisać xD Ten komentarz jest w uj krótki, ale po prostu nie mam weny na jakiś dłuższy xD Mam nadzieję, że się nie obrazisz, haha <33

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 linijka = * (..) znając Ciebie to (...)

      Usuń
    2. 4 linijka = * w najmniej oczekiwanym momencie

      ._. Boże, ja pisać nie umiem xd

      Usuń
  5. Ja chce wiecej akcji z Rubi

    OdpowiedzUsuń
  6. I przepraszam za spam. Mam nadzieję, że nie jesteś zła. ♥ :)

    OdpowiedzUsuń