Liam
Podniosłem się z kanapy, rzucając pada gdzieś za siebie. Podszedłem do blondynki i zamknąłem jej ciało w mocnym uścisku. Wtuliła się we mnie i moczyła łzami moją kraciastą koszulę. Jej ciałem wstrząsały dreszcze. Z góry doszedł nas płacz dziecka. Zdezorientowana Rubi poleciała na górę uspokoić maleństwo. Pociągnąłem ją w stronę kanapy sadzając na swoich kolanach.
-Zaraz...chwila-wybudził się z transu Louis-jak to oskarżyła go o gwałt ?
-Przyszli....zakuli go i wyprowadzili-pociągnęła nosem podnosząc głowę do góry-nic nie chcieli mi powiedzieć.
Usiadła obok mnie na kanapie chowając twarz w dłonie. Odruchowo włączyłem telewizor, trafiłem na wiadomości. Harry Styles zatrzymany! Już za chwilę szczegółowe informacje dotyczące młodego gwiazdora. Nie zdziwiłem się kiedy zobaczyłem naszego rzecznika prasowego.
-Pojadę tam, może czegoś się dowiem-Louis chwycił kluczyki i tyle go nie było.
-Liam-Marina spojrzała na mnie załzawionymi oczami-oni nie mogą go zamknąć.
-Nie zamkną, Harry jest niewinny-przytuliłem ją do siebie. Mam nadzieję,że Harry jest niewinny i nie zrobił nic głupiego.
Louis
-Nie mogę panu udzielić żadnej informacji-ta sama gadka. Znam ją na pamięć.
-Proszę mnie posłuchać pan Styles to mój przyjaciel a Calder była moją dziewczyną, więc chce wiedzieć co takiego się stało!-czy ten komisarz nie rozumie co do niego mówię ? Tak trudno to zrozumieć ?
-Nie mogę panu nic powiedzieć!
-W takim razie chce się zobaczyć z Harry-zażądałem
-Nie można-zaprotestował
-Nie interesuje mnie to, chce porozmawiać z Harrym!
Mierzyliśmy się wzrokiem ale ten policjant to jakiś bez charakteru. Kogo oni teraz przyjmują ?Fajtłapy. Wpuścił mnie do celi w której siedział Harry bawiąc się guzikiem od koszuli. Jeszcze mu nie dali więziennych ciuchów.
-Louis, ja nic nie zrobiłem! Nie dotknął bym jej nawet kijem-wyglądał jakby miał się zaraz rozpłakać.
-Wiem Harry-usiadłem na jednym z dwóch krzesełek-o co im chodzi.
-Zeznała,że ją zgwałciłem a za milczenie dałem kasę, ma to na nagraniu jak ja jej przekazuję, ale tylko fragment.
-Zaraz...za co dawałeś jej kasę ?
-Za to,żeby zniknęła z życia Twojego i Rubi-jęknął. Mój przyjaciel poświęcił się dla mnie i dla mojej rodziny. Przecież przysięgam,że jak ją dorwę to jej kłaki powyrywam z głowy.
-Loui wierzysz mi ? Jeżeli Ty mi nie wierzysz to nie wiem co będzie.
-Wierzę Harry i przysięgam,że zrobię wszystko żeby Cię stąd wyciągnąć.
Przysięgam. I poruszę niebo i ziemię żeby jak najszybciej stąd wyszedł.
Rubi
Marina spał na kolanach Liama niespokojnie mrucząc coś pod nosem. Cece, wykąpana, nakarmiona również spał w wózku stojącym pod oknem. Wolę mieć ją na oku. Zaraz miał przyjechać Simon prosto od prokuratora, który własnie postawił Harremu zarzuty. Louis dzwonił,że pozwolili mu się spotkać z loczkiem, który wszystkiego się wypiera. Oczywiście ja tak samo jak reszta mu wierzymy. Zayn poinformowany o całym zajściu jest w drodze powrotnej do Londynu tak samo jak Nialler. Zespół musi być teraz razem.
-Cześć-do salonu wchodzi Simon. Ubrany w garnitur. Nie codzienny widok. Podchodzi do mnie i całuje mój policzek. Z Liamem wita się uściskiem dłoni.
-Co z nią ?-kiwa głową na Mar.
-Śpi. Jest w szoku-odpowiada Liam. Głaszcze ją po blond włosach, wkłada w to tyle uczucia. Można by pomyśleć,że są razem.
-Nie mam dobrych wieści, jeżeli nie znajdą się jakieś dowody świadczące o niewinności Harrego to grozi mu nawet 10 lat-patrzy gdzieś w przestrzeń za oknem. A mi dosłownie cała krew odpływa z organizmu.
Danielle
Normalnie krew się we mnie gotuje. Hector miał tam jakieś zdjęcia dzisiaj. Ja zostałam ze względu na swój błogosławiony stan w domu i akurat musiał nawiedzić mnie ONA. Po obejrzeniu wiadomości, miałam ochotę rozszarpać brunetkę, zrzucić ją ze schodów czy cokolwiek innego.
-Eleanor, czy ty wiesz co narobiłaś ?-wrzasnęłam na nią-zniszczysz mu całe życie!
-Oj tam bez przesady-zaśmiał się. Była pijana. Może nie aż tak bardzo ale zawsze to coś.
-Co on Ci takiego zrobił ? Dobrze wiesz,że Harry nie jest zdolny do czegoś takiego.
-Wiem o tym, ale wiem też,że Louis zrobi wszystko żeby oczyścić dobre imię kumpla prawda ?
Kompletnie nie mam pojęcia o co jej może chodzić. Zawsze była chciwa i podła, ale nigdy nie pomyślałabym,że posunie się do czegoś takiego.
-Nadal nie wierz o co mi chodzi ?-spytała a ja pokręciłam głową-odwołam zeznania jeżeli Louis do mnie wróci, jak nie Harry pójdzie siedzieć za niewinność-zaśmiała się.
A więc o to chodzi. Nie koniecznie musi Ci się to udać. Zawsze ja mogę zniszczyć Twoje plany, Eleanor Calder.
Ufff. Ta strasznie mi się nie chciało ale jest. Was też jest coraz mniej a ja zastanawiam się na dwoma opcjami.
a)Na tygodniach kończę opowiadanie
b)Zawieszam je na czas bliżej nieokreślony.
Nie wiem jaką decyzję podejmę. Wiem tylko na chwilę obecną,że zakończenie tego nie będzie mieć Happy Endu.
Miłego wieczoru, miłego dnia jutrzejszego, miłego następnego tygodnia :*
Proszę cię nie zawieszaj. Opowiadanie się rozkręca i jest na prawdę świetne! I ani mi się waż go teraz kończyć. Dziewczyno ty masz talent! Ja nie wiem skąd ty bierzesz tyle pomysłów. Nie możesz zawiesić! Zrozumiano!! :D
OdpowiedzUsuńprosze nie zawieszaj , jest świetne ♥
OdpowiedzUsuńGłupia El , zal . Mam nadzieje ze Lou nie podejmnie tej decyzji . Opiekuńczy Liam *-*
ej nie zawieszaj tego opowiadania !! świetnie piszesz :) i fajnie by było gdyby było dobre zakończenie ale to twoje opowiadanie !!! :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńwow, mam nadzieję, że jednak Danielle pokrzyżuje plany Calder!
OdpowiedzUsuńciekawy, czekam na następny i nie zawieszaj ;)
Nie, nie, nie, nie, nie, nie!! Błagam, nie rób mi, nam tego! D: Uwielbiam to co piszesz i proszę, nie kończ z tym! D: Nie zawieszaj, nie kończ opowiadania, po prostu pisz dalej! Jeśli Cię tym pocieszę to powiem, że rozdział jest jak zwykle ZARĄBISTY! A Eleanor jak zwykle jest suką T^T Niech spierdala, albo rozwalę jej łeb pierwszą rzeczą którą mam pod ręką. A jest nią akurat żółto-czarny nożyk, tak więc lepiej zabezpiecz Calder w tym wirtualnym świecie (bez skojarzeń kuźwa xD), bo zaraz się tam wkradnę i nie będzie już tak wesoło T^T Ale cieszę się, że Danielle o tym wszystkim wie, ponieważ wierzę w nią i wiem, że pokona tego plastikowego manekina, który przypomina człowieka! T^T Eleanor, przygotuj się na rozpierdol <33 Harry i Dan mi jeszcze pomogą i będzie git <3 A w sumie .. to wszyscy mi pomogą! Ha! Ósemka przeciwko Tobie, El! Nie dasz rady, zginiesz! >:D I ja już tego dopilnuję >:D Dobra, a tak wracając do notki pod rozdziałem to błagam Cię na kolanach ze złączonymi rękoma jak do modlitwy, abyś nas nie zostawiała! D: A czytelnikami się nie przejmuj! Tzn. wiem jak to trudno nie zwracać uwagi na spadek komentarzy, ale chociaż spróbuj! Zostali najwierniejsi i pisz chociaż dla nich, dla nas. Kc x
OdpowiedzUsuńCzekam na NN ;* Weenyyy <333333333333333
eeeeeeeeeey nie kończ !! no weźźźźź :PPP
OdpowiedzUsuńŚwietny, ale mnie ciekawość zżera !!
LOVE YA <3
Nie zawieszaj :( Czekam na nn.
OdpowiedzUsuńNie zawieszaj blagam ;)
OdpowiedzUsuń