Jesteście kochani wiecie ? Jak czytam wasze komentarze to z oczu lecą mi łzy a na twarz wkrada się uśmiech. Jestem szczęśliwa wiedząc,że wam się podoba. Gdyby nie WY to wszystko nie miało sensu. Opowiadanie to WY. Cieszę się,że każdy rozdział wam się podoba,staram się pisać wtedy więcej i więcej co sprawia mi niezwykłą radość, dlaczego ? Bo wiem,że komuś jestem jednak potrzebna. Dlatego już dziś, choć obiecałam sobie wczoraj,że rozdział pojawi się po 3-4 dniach dodaje kolejny, znów pytanie dlaczego ? BO WAS KOCHAM ! <3
Jeżeli macie twittera, zostawcie w komentarzach swoje nazwy, chciałabym was obserwować :)
Zostawiam was z perspektywą Liam'a, Mariny i Rubi ? :)
-Idzie pan z nami ?-zwrócił się do mnie aspirant kiedy opuściliśmy radiowóz.
Byliśmy przed dużym białym budynkiem przy jednym z londyńskich szpitali. Oparłem się o samochód i spuściłem głowę.
-Niech panowie dadzą mi parę minut-zwróciłem się do nich i wybrałam numer do Zayn'a, Harry z resztą siedzą w szpitalu a Simona nie chce niepotrzebnie martwić a sam tego nie zniosę.
-Słucham ?-usłyszałem w słuchawce zmęczony głos Zayn'a.
Cały ten koszmar trwa dopiero kilka godzin a my już zachowujemy się jak żywe trupy.
-Przyjedź do szpitala świętego Tomasz, Zayn.-mój głos brzmiał jakbym był z piętnaście lat starszy.
-Daj nam 10 minut-zanim się rozłączył usłyszałem jak dociska pedał gazu. Schowałem telefon do kieszeni i rozejrzałem się po ulicach. Mam ogromne szczęście,że żadna z tych ciekawskich hien nie deptała mi po piętach. Wszystkim zajął się nasz rzecznik prasowy oraz sztab prawników. Boże spraw żeby to nie była ona. Żeby tylko nie ona tam leżała. Louis wraz z Simonem tego nie przeżyją a my ? My wszyscy również. Rubi jest takim naszym promyczkiem. Starłem spływające po policzkach łzy w momencie kiedy na parking wjeżdżał Zayn.
-Ty sobie chyba żartujesz ?-spojrzał na budynek przed którym stałem.
-Mam taką nadzieję-zaczerpnąłem głośno powietrze-choć tam ze mną.
Całą trójką na miękkich nogach weszliśmy do pomieszczenia. Typowy wystrój. Ciemne ściany, lekko oświetlone pomieszczenia. Dwóch policjantów siedziało na ciemnych krzesłach pod jednymi z drzwi.
-Są panowie gotowi ?
Zgodnie trójką kiwnęliśmy głowami i posłusznie weszliśmy do pomieszczenia gdzie na dużym metalowym stole leżało pod przykryciem ciało. Perrie oparła się plecami o ścianę a Zayn trzymał jej dłoń. Sam ciężki przełykałem ślinę. Grey podszedł i odsłonił twarz dziewczyny. Perrie wydała pojedynczy pisk i zsunęła się po ścianie a Zayn kucnął obok niej i ją przytulił. Zakryłem usta dłonią i przymknąłem oczy.
-To nie jest Rubi-cztery wyrazy i kamień spadł mi jak na razie z serca.
~*~
Harry spał na moich kolanach a Niall z głową na drugim krzesełku. Piłam już w ciągu kilku godzin trzecią kawę. Siedzieliśmy pod OIOM-em. Blady Louis leżał na łóżku podpięty do różnych urządzeń które kontrolowały jego czynności życiowe. Na sali z nim był jeden z lekarzy dyżurnych i pielęgniarka która miała wszystko kontrolować. Każdy z chłopaków niespokojnie oddychał i mruczał przez sen niezrozumiałe dla mnie wyrazy. Sama miałam przymknięte powieki ale nie mogłam zasnąć bo sen przynosił mi okropne obrazy. Na dworze już świtało i życie londyńskich ulic nabierało życia. Po korytarzu kręciło się coraz więcej lekarzy i pielęgniarek. Te kilka godzin od operacji nie przyniosło żadnych komplikacji więc wszystko szło w jak najlepszym kierunku.
-Pojechali by państwo do domu się przespać-wyrosła przed nami jedna z pielęgniarek-nic nie wskazuje na to,że stan pacjenta się pogorszy.
-Zostaniemy-zapewniłam ją
Pokręcił głową i wróciła do swojego wcześniejszego zajęcia.
-Marina-usłyszałam cichy szept Harrego-kochanie.
-Śpij-pogłaskałam go po włosach-śpij słońce.
-Co z nim ?-spytał podnosząc się do pozycji siedzącej.
-Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Śpi-zapewniłam go opierając się o jego ramię.
Spojrzał przed siebie na szybę wychodzące prosto na łóżko na którym leżał Louis. Z jego i tak już podpuchniętych oczu poleciały spokojnie łzy które starłam lekko palcem.
-Spokojnie-ścisnęłam jego rękę
Próbowałam uspokoić ukochanego kiedy sama byłem kłębkiem nerwów.
Niall też podniósł się do pozycji siedzącej i rozcierał sobie kark. Uśmiechnęłam się do niego a on delikatnie odwzajemnił gest. Na korytarzu pojawiły się trzy znajome sylwetki. Zerwałam się z krzesełka i podeszłam przytulić się do Zayn'a. To z nim najlepszy kontakt miała Rubi, do naszego przytulasa zgarnęliśmy również Liam'a stojącego obok natomiast blondynka poszła do Stylesa i Horana.
-Wracamy z prosektorium-szepnął cicho nad moim uchem Liam.
-Proszę tylko nie mów że..-mój głos się załamał.
-Nie ona-dodał smutno Zayn-niedługo się znajdzie.
Trzymana za dłoń przez Liam'a podeszłam do rozmawiającej między sobą trójki przed szybą. Wszystko było by w porządku gdyby nie proste linie na aparaturze kontrolujące serce i krzyk anestezjologa.
-Szybko defibrylator. Tracimy go-odwróciłam się do Liam'a i wtuliłam w jego ramiona.
~*~
Powoli otworzyłam oczy i chciałam rozmasować swoje dłonie jednak było to niemożliwe gdyż byłam przywiązana grubym sznurem do zagłówka łóżka. Czułam ból w dole brzucha oraz ból pulsujący w głowie. Nie wiedziałam gdzie jestem ani jak się w tym miejscu znalazłam. Pamiętam tylko,że wysiadłam z samochodu i upadek Louis'a na drogę a potem czarna dziura. Louis ! Co się stało z Louis'em i gdzie on jest. Mój oddech przybrał na sile a w oczach zbierały się łzy.Szarpnęłam rękami co doprowadziło do jeszcze większego bólu w nadgarstku spowodowanego mocną jaką związane były sznurki. Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Zasłonięte rolety, tylko jedna lampka która oświetlała pokój i duże łóżko na którym się znajdywałam.
-Pomocy-wrzasnęłam tak głośno jak tylko byłam w stanie-pomocy.
Drzwi otworzyły się z hukiem uderzając o ścianę. Do pokoju weszła osoba z kapturem na głowie zasłaniającym twarz.
-Witaj Rubi-odezwał się męski głos, tak cholernie znajomy męski głos-i żegnaj Rubi-poczułam lekkie ukłucie w rękę a potem odpłynęłam.
Ps. Przepraszam za błędy ?
Rozdział bomba ! Tylko proszę nie mów ze to ten jej były narzeczony !
OdpowiedzUsuńJak ty to robisz ze tak rewelacyjnie piszesz? Wspaniały rozdział, a ja przez ciebie mam teraz zapewne puls powyżej 200, Przyprawiasz o palpitacje serca. @Kara3591
OdpowiedzUsuńBoże !
OdpowiedzUsuńMamo boje sie ;/
Świetny <33
@HUG_MEHORAN
Wstrzymywałam oddech chyba przez całą lekturę... EMOCJE SIĘGAJĄ ZENITU... matko.... czekam na next :)
OdpowiedzUsuń@Blackword93
Aww Świetny.. ;3
OdpowiedzUsuń@The__Vamps
o jeny :O
OdpowiedzUsuńale to jest zajebiste
Zabiję Cię. :) Rozdział jak zwykle boski, ale za to, że skończyłaś w takim momencie, to mam ochotę cię posiekać <3. Czekam na kolejny rozdział! ;*
OdpowiedzUsuń@Patricia_Whoo
OdpowiedzUsuńaww świetnyyy <3333333333333333333333333333333333333
@MartaZgierska
OdpowiedzUsuńOn jest supeer. <3 Mam nadzieję że jak najszybciej dodasz następny. :*
świetny, cudowny :)
OdpowiedzUsuńboję się o Rubi...
przepraszam że mało komentuję ale zazwyczaj czytam na telefonie i źle się pisze komentarze...
czekam na next
@GosiaGlebocka
woooooooooooooooooooow *.* czekam na next !
OdpowiedzUsuń.____. sdoinasuandqd !! OASUNDIQUKYQ!! ;-; Kurwa ;-; ZDECYDOWANIE ZA DUŻO EMOCJI. NIE WYRABIAM JUŻ ;-; Jak ja mam do cholery wytrzymać do następnego rozdziału?! No pytam się: JAK?! ;-; Ja pierdziele ;__; Nie chcę, żeby Lou umarł ! ;__; No do cholery jasnej! ;-; Żeś teraz dowaliła ;-; I jeszcze ta końcówka! No teraz to Cię mam ochotę normalnie zadźgać kartonem. Jak mogłaś skończyć w takim momencie?! .___. Jestem teraz pewna na 100%, że to Nick! Zabiję gnoja >.> No ja pierdolę, co za upierdliwy pierdacz.! Niech się odwali od Rubi, bo ona ma być z Tomlinsonem! Oni do siebie cholernie pasują, a Nick niech spierdala na drzewo <3 Tak .. Moje kochane zdaniee <33 Ale wiesz, że mam ochotę Cię zabić jeszcze z jednego powodu? Chodzi mi już o tą końcówkę końcówkę. Czyli te ostatnie zdanie. Matko boska .. Jakie błędy?! Zdecydowanie w siebie nie wierzysz! Ty masz taki cholerny talent, że tylko pozazdrościć! Uwierz mi, wiem co mówię. Więc jak pod następnym rozdziałem też rypniesz tym zdaniem, to obiecuję, że znajdę twój adres zamieszkania i właśnoręcznie Cię uduszę :3 Więc lepiej się strzeż ! :3
OdpowiedzUsuńCzekam na NN ;* Weenyyy <333333333333333333
Sory nie mogę dużo pisać, bo idę udusić Nicka, już go namierzyłam!!! Życz mi powodzenia!!! :-P
OdpowiedzUsuńOla <3