sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 8

Marina

W osłupieniu staliśmy i patrzyliśmy na odchodzących od nas lekarzy. Żadne z nas nie zabrało głosu i nie zdawało sobie sprawy z tego co się wydarzy w przeciągu kilku sekund. Liam wpadł w szał. To była czysta furia. Opętany uderzał dłońmi w ścianę gdyby nie został obezwładniony przez chłopaków zacząłby rzucać krzesełkami. Jay stała z zakrytymi ustami obejmowana przez Simona. Sama patrzyłam na szatyna z niedowierzeniem w oczach. Szarpał się w uścisku Zayna i Nialla.
-To wszystko moja wina-ryknął-ona mnie znienawidzi.
Bezwładnie opadł na kolana i schował głowę w ramiona tworząc tzw "kołyskę".
-Louis mnie znienawidzi. To wszystko moja wina-szeptał sam do siebie nie zwracając na nikogo uwagi. Z twarzy każdego można było odczytać wyraźny ból a dla szatyna dochodziły również wyrzuty sumienia. Kucnęłam przed nim biorąc w dłonie jego twarz.
-Liam, hej spójrz na mnie-mimo jego oporów podniosłam jego głowę na wysokość mojej-to nie Twoja wina, stało się. Oni nie będą mieli Ci tego za złe.
-Będą, ona mnie znienawidzi.-jęknął chowając głowę w zagłębieniu mojego ramienia.
Odwróciłam głowę i spojrzałam na Jay. Ona natomiast wtuliła się w Simona który gładził ją po plecach.
-Wszystko będzie dobrze-gładziłam Liama po plecach-wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Najważniejsze,że Rubi żyje.
Trwaliśmy tak w uścisku dopóki chłopak nie odzyskał panowanie nad sobą. Razem z nim podniosłam się z ziemi.
-Rubi nie może się teraz o tym dowiedzieć-odezwał się Simon-jak wydobrzeje.
-Mamy ją okłamać ?-spojrzał na niego zdziwiony Zayn.
-Na razie-odpowiedział Simon i wraz z Jay skierowali się na OIOM.

Zayn

Staliśmy za szybą patrząc na łóżko na którym leżała brunetka. Liam opierał się czołem o chłodną szybę. On z nas wszystkich przeżywał to najbardziej.
-Jedźcie do domu. Jak się obudzi zadzwonię do was-położył nam dłoń na ramieniu Simon.
-Może...pójdziemy do Louisa ?-zapytał nieśmiało Niall
-Tak..to dobry pomysł, powiedzcie mu,że wszystko jest dobrze.
-Mamy go okłamać ?
-Dla jego dobra Zayn.
Zauważyłem,że mojej i Simona wymianie zdań przysłuchiwali się wszyscy.
-On nawet nie wiedział,że Rubi jest w ciąży-oburzyłem się.
Gdybym to ja był na miejscu Louisa chciałabym wiedzieć. Praktycznie gdyby zabrał się za wszystko wcześniej to ja byłbym na jego miejscu. Mam Perrie. Mam ją i nie mogę myśleć o Rubi jak o kobiecie mojego życia, to w końcu jest nią blondynka. Zresztą Rubi ma męża.
-Harry ja muszę jechać na sesję-zwróciła się cicho do loczka jego ukochana.
-Spokojnie zawiozę Cię.-objął ją ramieniem-dacie sobie radę sami ?-zwrócił się do mnie i Nialler kiwając głową na Liama.
-Jasne, jedź-uśmiechnął się lekko blondyn-też zaraz pojedziemy do domu.
We dwoje oddalili się od nas wychodząc ze szpitala.
-Za ile się obudzi ?-spytał cicho Liam
-Za parę godzin. Idźcie do Louisa, pewnie już nie śpi.
Wziąłem Liama pod rękę i trójką skierowaliśmy się piętro niżej do Tomlinsona. Będziemy odstawiać teatr udając,że wszystko jest okej. Weszliśmy do sali w której leżał Tommo. Nie zdziwiło nas to,że ręce miał przypięte pasami do ram łóżka, widocznie za bardzo się wyrywał lekarzom
-Co z nią ?-szarpał za pasy kiedy tylko weszliśmy do sali-pytam do cholery co z nią !
-Wszystko będzie dobrze Louis, wyjdzie z tego-Niall przy gwoździł go do łóżka-uspokój się teraz, jesteś jej potrzebny zdrowy-widocznie to do niego przemówiło bo zmęczony opadł na łóżko.

Harry

-Obróć się w drugą stronę i uśmiechnij-kolejny fotograf krzyknął do zdenerwowanej Mariny. Blondynce ewidentnie trzęsły się ręce a policzki kiedy próbowała się uśmiechać ciągle jej drgały. Obok mnie na krzesełku leżała jej zakrwawiona bluzka. Mógłbym się godzinami przyglądać jak pozuje do zdjęć ale nie dziś. Ledwo stała na nogach. Żadne z nas ostatnio dobrze nie sypia. 2-3 godziny maksymalnie. Już w trasie śpimy dłużej.
-Jeszcze tylko chwila-podeszła do niej stylistka żeby poprawić jej włosy-wytrzymaj pięć minut.
Każdy z nich już był po informowany o zaistniałej sytuacji i nic nie dało się zrobić ani tego wszystkiego odwołać. Bawiłem się telefonem kiedy poczułem wibracje oznaczające przyjście wiadomości.

From: Eleanor.

Ile jesteś z chłopakami w stanie mi zapłacić żeby Louis nie dowiedział się o waszych kłamstwach ? 
Ps. Na drugi raz upewnijcie się,że w pobliżu nikogo nie ma.


A to wredna suka. 

Jest krótki. Ale teraz już raczej narazie takie będą. Około 3-4 rozdziałów, potem postaram się pisać dłuższe. 
Ps. Przepraszam za jakiekolwiek błędy ! :* 

10 komentarzy:

  1. Super and next please :) zapraszam do mnie http://one-direction-wariacja-totalna.blogspot.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny , szybko następny plooose <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ddbdhgcwed oczywiście w pozytywnym znaczeniu.^^
    Oni powinni powiedzieć Louisowi i Rubi że stracili dziecko.
    A ta Eleanor powinna spierdalać na drzewo.
    Błagam cie dodaj jak najszybciej 9 rozdział, bo ja chyba umrę z niecierpliwości.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ;) czekam na next :)





    @Lusiaax

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominuję cię do The Versatile Blogger, a więcej szczegółów znajdziesz na zawsze-z-toba.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, łał ;) trafiłam na twojego bloga przypadkiem i przeczytałam ósmy rozdział, który wciągnął, szkoda tylko, że taki krótki... no nic, biorę się za resztę i dodaję twojego bloga do obserwowanych :)

    /http://right-or-wrong-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham twój blog. Kilka razy płakałam. Ale suka z tej Eleanor... Czekam na kolejny rozdział ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. SPAM - przepraszam
    "Co byście zrobili gdyby wasza najlepsza przyjaciółka znienawidziła was i starłaby się zmienić wasze życie w piekło? Gdyby sprawiła, że wśród ludzi czujecie się samotni?" Anastazja przeżyła w życiu coś strasznego, a mianowicie SAMOTNOŚĆ. Po trzech latach niespodziewanie wszystko zmienia się. W jej szkole pojawia się Zayn Malik - nastolatek, który nie wie co to zasady. Dzieje się coś magicznego co sprawia, że ta dwójka zbliża się do siebie. To dopiero początek czegoś niesamowitego. Wbrew pozorom to nie kolejna historia współczesnego Romea i Julii. To opowiadanie o pokonywaniu swoich słabości.
    Serdecznie zapraszam:
    this-is-not-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. polecam ten blog genialny !!
    http://1d-my-little-mystery-girl.blogspot.co.uk/
    przeczytałam wszystkie rozdziały ;* jest o Louisie i jego miłości ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Niech El spada na drzewo liście dokręcać i banany prostować!!! Bo będzie mieć ze mną do czynienia!

    Ola <3

    OdpowiedzUsuń