wtorek, 7 maja 2013

Rozdział 18

Nigdy nie trać nadziei...

~*~

-Pobudka-ktoś przejechał dłonią po moim policzku-jesteśmy już na miejscu.
Otworzyłam oczy i napotkałam uśmiechniętą twarz Tomlinsona. Musiałam usnąć w cholernie nie wygodnej pozycji gdyż bardzo bolała mnie szyja.
-Już ?-jęknęłam przecierając dłońmi oczy-wyglądam okropnie.
-Wyglądasz wspaniale-zaśmiał się-wysiadaj.
Grzecznie wykonałam polecenie Louis'a i wysiadłam z samochodu rozprostowując przy tym kości.
-I tak nie urośniesz-zaśmiał się wyciągając nasze bagaże.
Już chciałam mu coś odpowiedzieć niemiłego ale w ostatnim momencie ugryzłam się w język.
-Daj moje walizki-wyciągnęłam ręce
-Zostaw, jesteś kobietą ? Jesteś. Ja jestem mężczyzną,wiec to moja działka-kolejny raz w przeciągu kilku minut się roześmiał.
-Nie powiedziałabym-złośliwie ale życzliwie mruknęłam pod nosem.
-Coś Ty powiedziała ?-brunet powoli zmierzał w moją stronę.
-Ja ?-wskazałam na siebie dłonią a on kiwnął głową-nic.
Chłopak gardłowo się zaśmiał i spojrzał na mnie jak drapieżnik na swoją ofiarę a parę sekund później obydwoje roześmiani leżeliśmy na trawie. Znaczy się ja leżałam na trawie a Louis przygniatał mnie do posadzki swoim ciałem.
-Złaź grubasie-zapiszczałam.
-Nigdy-uśmiechnął się i nosem zaczął wodzić po odsłoniętych częściach ciała tak że śmiałam się do rozpuku z powodu łaskotek.
-Jednak Daisy miała rację,że ktoś się bawi przed domem-usłyszeliśmy nad sobą kobiecy głos.
-Mama-Louis zerwał się na równe nogi pomagając mi się podnieść-tak bardzo się cieszę,że Cię widzę.

~*~

-Witaj Perrie-podszedłem do siedzącej blondynki przy oddalonym stoliku w jednej z lepszych kawiarni w Londynie.
-Cześć Zayn, cieszę się,że zgodziłeś się spotkać-uśmiechnęła się pokazując rząd śnieżnobiałych zębów.
-Dlaczego miałbym nie chcieć się spotkać ?-zapytałem zajmując miejsce naprzeciwko niej.
Wyglądała ładnie, jak zwykle. Prosta granatowa sukienka z krótkim rękawkiem, rozkloszowana na dole, czarne platformy, nienagannie ułożona fryzura i lekki makijaż podkreślający usta dziewczyny.
-Coś dla państwa ?-podeszła do nas kelnerka
-Dla mnie Carmel Late i sernik wiedeński z sosem czekoladowym-uśmiechnęła się blondynka
-To samo.
Dziewczyna zapisała zamówienie i oddalił się w stronę lady.
-Co tam u Ciebie słychać ?
-Nic ciekawego.-uśmiechnęła się smutno tak jakby coś ją trapiło.
-Pezz co jest ?-zapytałem dziewczyny
-Zayn przemyślałam parę spraw...dajmy sobie jeszcze jedną szanse. Spróbujmy jeszcze raz...ja nigdy nie przestałam Cię kochać.
-Perrie....-dziewczyna złapała mnie za leżącą na stoliku dłoń.
-Nie musisz dawać mi odpowiedzi dzisiaj, poczekam-uśmiechnęła się-może zjemy nasze serniki ?
-Masz więcej sosu-jęknąłem patrząc na jej ciastko a ona zaczęła się śmiać zwracając uwagę niektórych osób znajdujących się w kawiarni.

~*~

-Więc jesteś przyjaciółką mojego syneczka ?-uśmiechnęła się moja rodzicielka do Rubi siedzącej przy stole z Pheobe na kolanach.
-Na to wygląda-uśmiechnęła się dziewczyna.
-Czym się zajmujesz ? Uczysz się jeszcze ?-moja mama zadawała kolejne pytania.
-Mamoo...-jęknąłem
-Och zamknij się Lou-brunetka uderzyła mnie w ramię-przerwałam studia po drugim roku a w tym momencie poważnie zajmuję się modelingiem.
-Nic dziwnego,jesteś śliczna-uśmiechnęła się moja mama-idę robić kolację, rozumiem,że dla Ciebie Rubi coś lekkiego ?
-Ależ oczywiście,że nie-zaśmiała się brunetka-nie stosuję żadnych diet.
-I bardzo dobrze, to szkodzi zdrowiu. Będę w kuchni.
W milczeniu przez dłuższą chwilę przyglądałem się jak Rubi bawi się z bliźniaczkami. Dziewczynki zadawały jej tysiące pytań a ona na każde cierpliwie odpowiadała i uśmiech nie schodził jej z twarzy.
-Może byście już dały Rubi spokój ?-zagadałem do nich.
-Daj spokój Louis-zaszczebiotała brunetka i wolną ręka rzuciła w moją stronę jabłko które złapałem w locie.
Z zadowolenie na twarzy wpatrywałem się w ten śliczny obrazek.

~*~

-Kolacja był przepyszna-uśmiechnęłam się do mamy Louis'a.
Przemiła kobieta, tak samo jak jego cztery siostry. Gołym widać jak wszystkie bardzo go kochają a on sam gotowy byłby oddać za nie wszystko. Louis z chwilą przyjazdu tutaj pokazał swoją prawdziwą twarz. Uroczego, sympatycznego i dojrzałego mężczyzny.
-Mamo my już pójdziemy na górę-odezwał się Louis uprzednio podchodząc do niej i składając na jej policzku mokry pocałunek.
Dziewczynki poszły spać jakieś pół godziny wcześniej a my siedzieliśmy i w spokoju rozmawialiśmy  Ciekawe czy też miałabym takie ciepłe stosunki z mamą. Gdybym ją w ogóle miała.
-To Twój pokój-zwróciłam się do chłopaka wchodząc za nim do jasnego,przestronnego pomieszczenia.
-Tak-kiwnął głową-jest jedno łóżko wolne,właśnie to-nasz wzrok utkwiony był w jednym dwuosobowym łóżku.
-Spoko,śpię na kanapie-poklepałam go po plecach.
-Nie ma mowy.
-Tak
-Nie
-Tak
-Nie
-Louis-jęknęłam
-Jesteś moim gościem, śpisz na łóżku-sprzeciwił się.
-Ale to Twoje łóżko-jęknęłam wyciągając szorty i bokserkę z walizki.
-Śpisz tu i bez gadania-chłopak podszedł do szafy i zaczął w niej grzebać.
-Oboje tu śpimy na łóżku-podeszłam do drzwi z zamiarem skierowania się do łazienki-ale nie myśl sobie za dużo-uśmiechnęłam się do niego i zamknęłam za sobą drzwi.

Nie wiem czy uda mi się coś dodać w tym tygodniu, ale mam nadzieję że COŚ w czwartek się
pojawi. 
Mam nadzieję,że wam się spodoba ;)
Przepraszam za błędy i za skończenie w takim momencie :* 

Ps. Podoba wam się szablon ? 

15 komentarzy:

  1. Świetny rozdział ! *-* Cholernie się cieszę, że Rubi jest w Doncaster z Louisem ! <3 I coś mi się wydaje,że ona się w nim zakocha, hah :D I dobrze ! ;3 Oni do siebie pasują i tyle ! I będę to dalej powtarzać pod każdym rozdziałem, haha xdd Mam nadzieję, że Zayn będzie z Perrie .. Wszyscy będą happy ! *-* Ale coś mi się wydaje, że on rzeczywiście będZie z Perrie. I Rubi zrobi się trochę zazdrosna i wykorzysta Louisa. On oczywiście nie będzie na razie podejrzewać, że ona jest z nim dla ściemy. Ale potem Rubi się zakocha w nim naprawdę. I podczas domówki ktoś (pijany)(komu Rubi zdradziła ten sekret) wykraka, że Rubi była z Lou tylko po to, aby Zayn był zazdrosny . Oczywiście dziewczyna będzie mówić Lou, że tak było na początku, ale potem naprawdę się w nim zakochała. I w taki oto sposób się pokłócą . Ale to tylko moje rozmyślania, haha ;DD Nawet nie wiem czy ogarniasz co ja napisałam xD Ok, nie będę się rozpisywać ;d A, i tak na marginesie, to nie denerwuj się, że prawdopodobnie nie dodasz nic do końca tygodnia ;D Luuz ;D Ale i tak mam ochotę zabić Cię za końcówkę ! Jak mogłaś w takim momencie skończyć ?! ;-;

    Czekam na NN ;* Wenyyy <333333

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział-fantastyczny, choć krótki. Ale doceniam, że go szybko wrzuciłaś ;)
    Szblon-śliczny ;)
    Ale zabiję Cię chyba, bo urwałaś w ciekawym momencie :p
    goodnightblue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny szablon i rozdział :) Już nie mogę się doczekać kiedy Louis i Rubi się do siebie zbliżą :D Chyb ajednak oni powinni byc razem...Czekam na kolejny:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świeetny <333

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak! Dawaj dalej, dawaj dalej ^^o.

    Kaczuszka <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Z jednej strony Louis to słodziak, a z drugiej palant! xD
    Strasznie się cieszę, że ta scena będzie z Lou ;*
    Czekam na NN i życzę weny!

    http://maybeyoullloveyourself.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. przepraszam! ale ja będeę inna... ten szablon nie powiem, że nie dobry w sensie w sensie szablonu, tylko nieciekawie widać, może jakby czcionka była grubsza??
    Ogólnie spoko! ale czemu ta Rubi musi być taka głu... no chodzi mi o to, że zamiast uciekać, robic uniki, bo same problemy robi ze swoim życiem to ona z "dobroci serca" pozwoli spać w jednym łóżku z Lou. czyli, że to ten czas moment w którym chcesz doprowadzić do sceny jak wy to nazywacie +18?
    no więc dobra, dobra ja wymiękam. czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super rozdział, fajnie, że stosunki Lou i Rubi się polepszyły, jestem tylko ciekawa jak to wszystko się potoczy i czy Zayn będzie z Perrie. Rozdział wspaniały i czekam z niecierpliwością na następy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny! :*
    Czekam na next. :D
    Zapraszam do siebie:
    http://musiszpodjacryzyko.blogspot.com/
    Pozdrawiam. :D
    Buźka! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzisiaj przeczytałam to całe opowiadanie i muszę stwierdzić, że to jest....SUPERZAJEBISTE!
    Nie no, takiego czegoś jeszcze nie czytałam ;D ( i tu duży plus )
    CZEKAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ ;*

    Kaczuszka <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś fantastyczna dziewczyno! Kocham Twój styl pisania. Jestem strasznie ciekawa co będzie dalej i nie mogę się doczekać następnego rozdziału ;* A szablon jest boski ! <3

    TEAM LOUIS FOREVER ! <3333 RUIS ! *-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny rozdział ! Bardzo się cieszę, że Rubi i Lou są w Doncaster <3 Bo ja to tam z TeamuLouisa .. xD. A szablon jest nieziemski *-* Czekam na kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejku! Jak Ty to robisz? Masz ogromny talent. Też chce go troszke. Tak odrobinke ;D
    Rozdział świetny, mega, super, zarąbisty.. nie wiem co tam jeszcze. xD
    A i mają się już pocałować! I żeby to Rubi go pocałowała ! Poprostu, jak go pocałuje, to nie będzie takie skomplikowane ! Błagam Cię na kolanach!
    Życze duuużo weny i czekam na nn ;*

    OdpowiedzUsuń