środa, 15 maja 2013

Rozdział 19

Mam wrażenie, że to życie wciąż chce, bym stawała na głowie, gdy ledwo trzymam się na nogach.



~*~

-Louis zabieraj te łapy-warknęłam spod przymkniętych powiek kiedy poczułam na brzuchu zimne ręce chłopaka.
-Ale mi zimno-usłyszałam jęk chłopaka nad uchem oraz ciepły oddech na szyi. Swoim ciałem napierał na moje plecy.
-Jest ponad dwadzieścia stopni. Louis przestań-syknęłam-pójdę spać na kanapę-jęknęłam zrzucając jego dłoń z mojego brzucha.
Chłopak niechętnie spełnił moją prośbę i przesunął się na swoją połowę łóżka odwracając się na drugą stronę.
-Przez Ciebie będę marzł.
-I bardzo Ci tak dobrze-zaśmiałam się-dobranoc.
Zamknęłam powieki i próbowałam zasnąć. Wiedziałam,że Lou nie spełni mojej prośby gdy po paru chwilach znów poczułam jak się do mnie przytula. Byłam zbyt zmęczona by zwrócić mu uwagę.

~*~

-Wzywałeś mnie-pewnym krokiem wszedłem do gabinetu Simona.
-Usiądź-wskazał na czarny skórzany fotel naprzeciwko dużego mahoniowego biurka.
Wykonałem polecenie i zająłem wskazane przez niego miejsce.
-Wiesz już coś na temat rodziców Rubi ?-zapytałem odpalając papierosa.
-To później, najpierw porozmawiamy o Tobie. Dzwonił do mnie menager Little Mix.
-I co to ma wspólnego ze mną ?-zaciągnąłem się papierosem by po chwili wypuścić dym nosem.
-Przez jakiś czas spotykałeś się z jedną z nich, wtedy dzięki temu zyskiwały na popularności. Teraz kiedy się rozstaliście dziewczyny tracą fanki. Zayn układ jest prosty, na jakiś czas znów musicie do siebie wrócić.
-Ty sobie kurwa żartujesz ?
-Nie, mówię całkiem poważnie. Od dziś ranka jesteście znów w oficjalnym związku. Postanowiliście dać sobie drugą szanse-jego głos roznosił się po pomieszczeniu.
-Kurwa-jęknąłem gasząc papierosa w popielniczce.
-Może znów coś między wami będzie. Dałem matce Rubi pieniądze żeby zniknęła-uśmiechnął się blado-za dwa dni wraz z Louis'em wracają, a wy lecicie do Ameryki.
-Ona też ?-spytałem starając się aby zabrzmiało to bezinteresownie.
-Podoba Ci się moja siostrzenica ? Jak będzie chciała.
-To ja już idę do chłopaków-uśmiechnąłem się blado i wyszedłem z gabinetu.
Skierowałem się jednak do swojego pokoju by wykonać jeden ważny telefon.

~*~

Obudziły mnie przyjemne promienie słońca świecące prosto na moją twarz oraz wibrujący telefon na szafce nocnej. Jedną ręką sięgnęłam po niego i kiedy moim oczom ukazał się numer osoby dzwoniącej od razu zeskoczyłam z łóżka i zamknęłam się w łazience Louisa żeby spokojnie porozmawiać.
-Zayn-pisnęłam do słuchawki jak małe dziecko.
-Aż tak się cieszysz,że dzwonię ?-zaśmiał się po drugiej stronie.
-Ja tylko tęsknie za Tobą.-uśmiechnęłam się pod nosem.
-Ja za Tobą też mała.
-Coś bym powiedziała ale nie chcę być niegrzeczna. Co tam się dzieje ?
-A musi się coś dziać,że dzwonię ? Mam dziewczynę.
-Dziewczynę ?-zdziwiłam się.
-Wróciłem do Perrie, każdy chyba zasługuje na drugą szansę....
-Ymhym, masz rację. Muszę już kończyć, obiecałam siostrą Louis'a wizytę w parku rozrywki.
-Polubiły Cię ?
-I to bardzo-zaśmiałam się-do usłyszenia Zayn.
Nie czekając na jego odpowiedź rozłączyłam się i wyszłam z łazienki. Louis siedział na łóżku opierając się o szeroki zagłówek. Muszę przyznać,ze bez koszulki wyglądał smakowicie. Ze względu na wczesną godzinę postanowiłam się na chwilę jeszcze położyć. Byłam zaskoczona wiadomością jaką przekazał mi mulat. Choć nie byłam w nim zakochana poczułam ukłucie w sercu.
-Zostaliśmy sami.-szatyn podniósł głowę.
-A gdzie wszyscy ?
-Dziewczynki w szkole a mama w pracy-zaśmiał się.
-A my co robimy ?

+18

-A może to ?-chłopak szepnął i usiadł na moich nogach przygważdżając mnie do łóżka i agresywnie wpijając się w moje wargi. Jęknęłam lekko i wplotłam palce w jego rozczochrane włosy. Nie mogłam się powstrzymać sama przed sobą, miałam dziś ochotę na Louis'a. Choć zazwyczaj darliśmy ze sobą koty teraz go pożądałam  Przyczyniła się też do tego rozmowa z Zayn'em, ale on nie musi o tym wiedzieć. Rozchyliłam wargi a on wykorzystał okazję i po chwili jego język penetrował w moich ustach. Wybrzuszenie w czarnych bokserkach chłopaka powiększało się z każdą sekundą, z każdym pocałunkiem. Swoimi chłodnymi dłoniami  masował moje piersi doprowadzając moje ciało do niebiańskich dreszczy. Ściskał je, przygniatał i delikatnie pieścił. Swoimi palcami pieściłam jego nagie plecy wbijając w nie parę razy palce. Louis oderwał się od moich ust i pozbył bokserki w której spałam oraz pchnął mnie na poduszki tak,że leżałam pod nim.
-Będziesz pierwszą którą przelecę u siebie w pokoju-zaśmiał się składając pocałunki na moim nagim brzuchu sunąc w górę aż do ust. Nie myśląc wsunęłam dłoń w bokserki chłopaka który pod moim dotykiem wydał z siebie krótkie warknięcie a potem głośny jęk kiedy moja dłoń przesuwała się w dół i w górę po jego przyrodzeniu. Obydwoje w tej samej chwili postanowiliśmy się pozbyć z siebie ostatnich okryć i po sekundzie leżeliśmy nadzy na granatowej pościli Louis'a.
-Jesteś taka ciepła-jęknął wprost do moich ust.
Nadal robiłam mu dłońmi dobrze o on pieścił ustami moje nabrzmiałe sutki wydobywając z siebie głośne jęki. Prawą ręką sięgnął do szuflady i wyjął z niej paczkę prezerwatyw. Rozerwał jedno opakowanie w zębach i wsunął na swojego nabrzmiałego członka. Dłonie przeniosłam na tył jego głowy zmuszając go tym samym do przybliżenia ust do moich. Po chwili Louis wszedł we mnie bez żadnych zahamowań  Tego ranka nie obowiązywały nas żadne zasady. Każde kolejna pchniecie było mocniejsze ale podobało mi się to. Poruszał swoimi biodrami w przód i tył doprowadzając mnie do coraz głośniejszych krzyków,
-Chce usłyszeć jak krzyczysz moje imię, Chce usłyszeć je w momencie kiedy w Tobie jestem-jęknął mi wprost do ucha i przygryzł jego płatek.
-Looouis-krzyknęłam-o tak....
Owinęłam nogi wokół jego bioder dzięki czemu był jeszcze bliżej mnie.
-Za...zaraz dojdę....jeszcze tylko kilka pchnięć-wysapał.
Też byłam blisko szczytu. Tylko jeden raz wcześniej doszłam tak szybko, wtedy z Louis'em.
Ostatnie mocne pchnięcie i moje plecy wygięły się w łuk a po ciele rozlała fala przyjemnego ciepła. Jednocześnie wydaliśmy z siebie głośny jęk i Louis opadł na łóżku obok wychodząc ze mną.
-To nie koniec-szepnął ściągając zużytą prezerwatywę.
Nie musiałam zastanawiać się długo co planuje chłopak bo już po chwili podciągnął moje nogi do góry a językiem wszedł we mnie bez żadnego ostrzeżenia. Jęknęłam długo co widocznie mu się spodobało bo zaczął delikatnie językiem penetrować moje wnętrze. Zacisnęłam dłonie na prześcieradle. Wiłam się pod wpływem jego dotyku i jęczałam głośno wykrzykując jego imię.
-Dojdź dla mnie-wychylił się na chwilę by znów powrócić do swojego wcześniejszego zajęcia.
Nie musiał długo prosić. Dostał to czego chciał.
-Loooouis-jęknęłam a chłopak z zadowoleniem przyległ do mojego nagiego ciała i namiętnie pocałował w usta.

koniec +18

Spłukiwałam pianę ze swojego nagiego ciała co chwilę spoglądając na sylwetkę Louis'a który poprawiał włosy przed lusterkiem. Na samo wspomnienie wydarzeń sprzed paru minut robiło mi się gorąco i miałam znów ochotę zaciągnąć go do łóżka żeby mnie rżnął bez opamiętania. Podobało mi się to i to bardzo. Sięgnęłam dłonią po ręcznik wiszący na haczyku i owinęłam swoje nagie ciało i wyszłam z kabiny.
-Zmienia to coś między nami ?-zwrócił się do mnie Louis stojący w samach spodniach przed lustrem.
-Nadal się nie cierpimy ?-zaśmiałam się.
-Jeżeli nasza nienawiść ma wyglądać tak jak dziś rano, to Cię nie znoszę-zaśmiał się i pocałował w mokre ramię i wyszedł z łazienki. Dokładnie się wzeszłam i wyszłam z łazienki. Louis stał przodem do okna i z kimś rozmawiał przez telefon.
-Dobrze,jutro będziemy już w Londynie...nie martw się nic, wszystko będzie okej.-musiał komuś odpowiedzieć-do zobaczenia.
-Wyjeżdżamy dziś w noc-odwrócił się w moją stronę-za dwa dni lecimy do Ameryki.
Dwa dni. Jeszcze tylko dwa dni, dane będzie mi spędzić z każdym z nich. Przysunęłam się do niego o on przytulił mnie do swojej klatki i dłońmi błądził po moich plecach.
-Jak ładny obrazek-obydwoje odwróciliśmy się w stronę z której dochodził dziewczęcy głos.


Szału nie ma,dupy nie urywa a staniki nie latają. Mam nadzieję,że wam się mimo wszystko spodoba. Przepraszam za swoją długą nieobecność ale ta również może być długa.
Do następnego.

Ps. Przepraszam za błędy ! :* 

12 komentarzy:

  1. WOW !!!
    Świeetny !!
    szał jest ,dupe urywa a staniki latają !! hihih kocham toje teksty <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały, kurcze mam złe przeczucie, że w drzwiach stała Eleanor, ale chyba się myle. Błagam dodaj jak najszybciej, rozdział super i pisz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szał jest, dupę urywa a staniki latają, bo ten rozdział jest zajebisty! Normalnie się w nim zakochałam♥ Myślę, że w srzwiach stanęła Eleanor. Czekam na kolejny:*

    OdpowiedzUsuń
  4. boskii. :D oby to była Eleanor. :D mam nadzieję że szybko dodasz rozdział. :D życzę dużo weny. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Ko-cham to opowiadanie! Masz ogromny talent. No kc no. XD <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach ta scena < 333 kocham tego bloga i Ciebie też : *** < 333

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurwa, kurwa, kurwa!ZAYEBISTE ! <3 Cholernie Cię przepraszam za te przekleństwa, ale poprostu nie umiałam inaczej zareagować! Ten rozdział był boski ! A Louis.. Poprostu geniusz! Ta scena była genialna ! Tak się cholernie cieszę, że oni w końcu to zrobili, że poprostu nie wytrzymuję już! Strasznie jestem zadowolona z tego, iż Zayn jest w końcu z Perrie! I dobrze <3 Mimo tego, że nie miał wyboru .. Ale boję się, że on ją wykorzysta, aby Rubi była zazdrosna ;x Ale teraz, po tym wszystkim, to ona powinna być z Louisem. Widać, że się strasznie zmienił. I to wszystko dla niej <33 A nawet jej się to wszystko podobało, więc oni do siebie pasują! Tak, tak, wiem - znowu się powtarzam. Ale oni naprawdę są dla siebie stworzeni! Louis+Rubi = 4ever <3 A tak na marginesie to szkoda, że będzie trochę dłuższa przerwa, ale przeżyję ;DD Chociaż tak jestem naładowana pozytywną energią teraz, po tej scenie, że nie wiem czy wytrzymam! <3 Bo już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału ! A tak wgl to mam pytanie .. Za kim jesteś ? Za Malikiem czy Tomlinsonem? ;D Bo miałam już wcześniej zadać Ci te pytanie, ale cały czas zapominałam i teraz mi się o tym przypomniało ;D Heh ;*

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  8. Huhu ! Ile się dzieje ! *-* Niech ta w drzwiach to będzie El .. Lou z nią zerwie, będzie z Rubi i wszyscy happy *-* Dobrze, że ta scena nie była z Malikiem ! Zayn ma Perrie, a nie Rubi ! xD Lou bardziej się nadawał do tej sceny ;* Zdecydowanie ;3 Czekam na kolejną część ! Bye ! ;***

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski rozdział ! *-* Wybacz, że dopiero teraz komentuję, ale internet mi się zawalił ;__; Ale już jest ok ;D No więc tak .. Naprawdę dużo się dzieje, z czego jestem mega podjarana xD Żadne słowa nie wyrażą tego, jak się teraz czuję ! Ta scena to poprostu odjęła mi mowę! No w końcu się doczekałam! <3 I strasznie dobrze, że z Tomlinsonem to zrobiła <3 Coś tak myślę, że ta dziewczyna w drzwiach to nie będzie Eleanor, tylko siostra Louisa ;d Albo ewentualnie mama ;D Bo jakby to była El, to Rubi ma przekichane ;-; Haha xDDD

    Czekam na kolejny rozdział.!;*

    OdpowiedzUsuń
  10. szał jest! aż dupe urywa! Niby nic nie czuję, ale prześpie się z Louisem to może zapomne, że Zyan wyznał jej miłość a potem dał szanse Perrie, bo tak się dogadała z Louisem, bo ten chciał ją znowu. takie pogmatwane, że już nie wiem z kim i jak... Rubi to ma dopiero życie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyżby ta dziewczyma to Eleanor? Nieźle się pokiełbasiło! :-P

    Ola <3

    OdpowiedzUsuń