piątek, 8 marca 2013

Rozdział 2

w pewien sposób każdy z nas jest artystą.. przecież tworzymy swój świat.

~~*~~

-Simon-spojrzał na mnie chłopak w lokach-nie powiedziałeś,że się z kimś spotykasz.
-I to z taką młodą i ładną i uroczą-wtrącił stojący obok niego mulat.
Przypatrzyłam się każdemu z osobna, już chyba wiem skąd kojarzę te twarze.
-Rubi-wskazał na mnie Siomon-to moja siostrzenica. Rubi kochanie-podszedł do mnie-poznaj proszę Cię chłopaków z One Direction .Zamieszkają z nami przez jakiś czas.
-Że co proszę ?-spojrzałam na niego-dlaczego ?
-Bo trzeba-pocałował mnie w czoło i wyszedł do swojego gabinetu zostawiając mnie z nimi samą.
Mój wzrok zatrzymał się na wysokim szatynie o niebieskich oczach. O nie. To na pewno nie jest on. Zwykły zbieg okoliczności.
-Jestem Liam-podszedł do mnie chłopak w szarej koszuli-tam jest Niall-wskazał na blondyna-ten z lokami to Harry, ten obok niego to Zayn.
-A ja jestem Louis-wtrącił szatyn.
-Jak wiecie ja jestem Rubi-uśmiechnęłam się lekko do nich.
-Mam nadzieję,że będzie nam się miło razem mieszkało-mrugnął do mnie prawdopodobnie Zayn.
-Ru, mówiłaś,że ich nie znasz-w salonie znikąd pojawił się Marina.
-Bo nie znałam-odwróciłam się do niej-proszę Cię poznaj One Direction.
-Na zdjęciach byli przystojniejsi-zaśmiała się patrząc na nich-żartuje, jestem Marina-uścisnęła z każdym rękę-najlepsza przyjaciółka Rubi.
-Miło nam-puścił jej oko Harry-mam nadzieję,że będziemy się częściej widywać.
Jestem z siebie dumna. Już pamiętam ich imiona.
-My pójdziemy do pokoi-odezwał się blondyn biorąc walizkę-do zobaczenia.
Każdy z nich uśmiechnął się do nas i zniknęli na piętrze.Wydają się być mili. Tylko jeden z nich wydaje mi się znajomy, tylko nie wiem skąd.
-Chodź-pociągnęła mnie za rękę Mar-Hektor czeka.-zaśmiała się.

~~*~~


Dam sobie uciąć prawą dłoń,że znam skądś tą dziewczynę. To oczy, pełne usta. Kształtna sylwetka. Rozpakowałem swoje walizki do dużej szafy a kosmetyki wyniosłem do łazienki.
-Co ty tu robisz ?-zwróciłem się do loczka leżącego na łóżku.
-Wpadła Ci w oko ?-zaśmiał się podrzucając telefon do góry-jest ładna ale ja osobiście wolę blondynki.
-Jest niczego sobie-wskoczyłem obok niego-ale ja mam Eleanor.
-A wiesz kim ona jest ?-zadał kolejne pytanie grzebiąc w telefonie
-Siostrzenicą Simona ?-odpowiedziałem pytaniem na pytanie.
-Najstarszy a najgłupszy-zaśmiał się podając mi telefon-jest modelką-pokazał mi włączone zdjęcie.
-Wow-wydusiłem z siebie.
-Serio Loui ? Serio ?-wyrwał mi telefon Harry-mnie na sam jej widok staje.
-Hola hola...opanuj się Styles. Nie twoja liga.-zaśmiałem się a brunet zeskoczył z łóżka.
-Ona może nie, ale jej koleżanka-chytrze się uśmiechnął-już niedługo będzie moja.-wyszedł zamykając za sobą drzwi.
Ciekawe jak zareaguje Eleanor na wieść,że mieszkam z modelką.

~~*~~

-Jesteś w naszym wieku ?-zapytał Niall jedząc kanapkę.
-Tak-nalałam sobie wody i usiadłam naprzeciwko nich.
-Jesteś modelką ?-kolejne pytanie zadał Liam
-Tak.
-Ładna jesteś-wypalił blondyn, rumieniąc się przy tym.
Uśmiechnęłam się do niego. Zaraz...jak mu było.
-Dzięki, Niall.
Chłopak pokazał rząd swoich białych zębów na których znajdywał się aparat.
-Podobają się wam pokoje ? Jedna łazienka jest na dwie sypialnie niestety.
-Tak,są świetne. Rubi nie będziesz mieć nic przeciwko jak będzie mnie dziewczyna odwiedzać ?-zapytał Liam.
-Oczywiście,że nie-zaśmiałam się wstając z krzesła.
Szłam w kierunku kuchni kiedy wpadłam na kogoś wylewając na siebie resztki wody.
-Uważaj jak kurwa chodzisz-warknęłam
-Złość piękności szkodzi-zaśmiał się kpiąco chłopak-Louis jestem-wystawił rękę.
-A mnie to nie obchodzi-postawiłam szklankę na blacie i ruszyłam do pokoju.

~~*~~

-Co się nic nie odzywasz ?-zaśmiał się Harry-stało się coś ?
Kiwnąłem głową na tak i rzuciłem się na łóżko. Skąd ja ją znam ? Kurwa.
-Ta mała mnie irytuje.-jęknąłem
-Czym ?
-Zignorowała mnie, rozumiesz ? Mnie ! Mnie się nie ignoruje.
Loczek zaśmiał się tylko i pokręcił głową.
-Za wysokie progi na Twoje nogi-schylił głowę unikając przy tym zderzenia z poduszką-ma charakterek. W końcu ta sama krew co Simon.
Tu mu musiałem przyznać racje. Simon też był bezwzględny. Naszą rozmowę przerwał dzwoniący telefon. Zwinnym ruchem podniosłem go z podłogi i odebrałem.
-Louis-rozpoznałem głos mojej dziewczyny- mamy do pogadania.
Ten zwrot nie szykuje nic dobrego....


Bardzo się cieszę,że nowe opowiadanie przypadło wam do gustu ;3

Zapraszam do zadawania pytań bohaterom.  *KLIK*

Mnie możecie znaleźć na tt: @kolorowa_17

Miłego czytania. 

Kolejny, jak najszybciej. 

8 komentarzy:

  1. Świeetny <33 aaww ale będzie sie działoo :D:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawaj kolejny jak najszybciej

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne! <3
    kolejny twój blog w którym się zakochuje :D ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne.Ale czemu nie napisalas perspetkyw??

    OdpowiedzUsuń
  5. Super !! Czekam na następny :**

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG Boski rozdział.!!! Czekam na następny.!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli teraz Louis zamiast Liama? Liczyłam, że to dalej będzie on..
    ale to historia o czym innym więc, a nóż może na końcu się okaże, że to jednak Liam :)
    hahahhaha jestem ciekawa co dalej będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ho ho!! To się porobiło!!! :-P Piszesz ŚWIETNIE! GENIALNIE! PIĘKNIE i BOSKO!!! :-D

    Ola <3

    OdpowiedzUsuń