jak nierówno między ludzi wydzielone jest szczęście....
~*~
-Jezu Eleanor o co Ci chodzi ?-jęknąłem znudzony już rozmową do telefonu.
-O co mi chodzi ?! O tą pieprzoną modeleczkę-krzyknęła
-Nie ufasz mi ?-zapytałem całkiem spokojnie choć moja cierpliwość powoli się kończyła.
Jestem tu dopiero niecały dzień a ta już ma jakieś ale...jak zwykle.
-Nie ufam, i mam swoje powody. Jak się dowiem,że znów mnie zdradziłeś to nie ręczę tym razem za siebie-zaczerpnęła powietrza-cześć.
Rzuciłem telefon na łóżko...nie zauważyłem nawet kiedy Styles opuścił sypialnię. Czy ona co chwilę musiała przypominać mi skok w bok ? Owszem nie jeden ale na Boga, jestem tylko facetem. Podszedłem do okna i rozejrzałem się po okolicy. Ogromne wille. Dlaczego każdy z nas w końcu nie przeniósł się do własnego lokum ? No dlaczego ? Bo nie.
Wziąłem telefon do ręki i wpisałem w wyszukiwarkę Rubi Cowell. Dlaczego Simon nie pochwalił się,że ma siostrzenice ? I to na dodatek taką dupę.
-Skąd ja Cię znam Rubi ?-zapytałem sam siebie spoglądając na jej kolejne zdjęcie.
~*~
Siedziałem na schodkach za domem i paliłem kolejnego papierosa.
-Mogę się dosiąść ?-usłyszałem dziewczęcy głos. Podniosłem lekko głowę do góry i ujrzałem przed sobą Rubi.
-Jasne-przesunąłem się tak,żeby mogła usiąść obok.
Dziewczyna usiadła obok mnie i tak samo jak ja w ciszy wpatrywał się w ciemniejące już niebo. Dziewczyna ubrana w białą bokserkę oraz jeansowe szorty i vansy nie sprawiała wrażenia modelki ale mimo tego była...śliczna ? Jej długi brązowe włosy związane w koński ogon i ten uśmiech...marzenia. Nigdy tak nie patrzyłem na dziewczynę, żadna jeszcze nie sprawiła,że moje serce po jednym spojrzeniu zabiło mocniej...ona była od nich inna. Nawet Perrie tak na mnie nie działała ? Może właśnie los pokazuje mi możliwość zapomnienia ?
-Ubrudziłam się czymś ?-zaśmiała się dziewczyna.
No tak wpatrywałem się w nią tyle,że trzymany przeze mnie papieros zdążył się już wypalić.
-Nie oczywiście,że nie-odparłem speszony.
Mogłem się założyć,że moje poliki miały taki sam odcień jak czerwone buty dziewczyny.
-Jesteś Zayn ?-zapytała a ja kiwnąłem głową na tak-jesteś inny niż oni-spojrzała w stronę domu.
-Każdy z nas jest inny-zaśmiałem się.-opowiesz coś o sobie ?
-O mnie nie ma co opowiadać.-spojrzała na niebo-lepiej Ty coś powiedz ?
-Jestem Zayn, jak zapamiętałaś-Rubi zaśmiała się- mam dwadzieścia lat i spełniam swoje marzenia.
-Tylko tyle ?-podniosła jedną brew do góry-coś o rodzinie.
-Mam trzy młodsze siostry. Kocham je nad życie, tak samo jak moich rodziców,gdyby nie oni nie mógłbym spełniać swoich marzeń.-uśmiechnąłem się-a Ty ?
-Ja nie mam rodziny-spojrzałem na nią zaciekawiony wujek mnie przygarnął jak własna matka porzuciła mnie kiedy miałam cztery lata-pociągnęła nosem-wybrał narkotyki zamiast córki. Jestem wdzięczna Simonowi,że mnie przyjął-przejechała dłonią po policzku.
-Ja przepraszam-przysunąłem się do niej-nie wiedziałem.
-Nic się nie stało-nieśmiało się uśmiechnęła-jesteś trzecią osobą która to usłyszała ode mnie-zaśmiała się.
-To jakiś zaszczyt ?
-Zaszczyt godny przyjaciela-kolejny raz odsłoniła swoje białe zęby.
-A czy przyjaciel może Cię przytulić ?-wyciągnąłem ramiona
-Oczywiście-przysunęła się bardziej i wtuliła w moje ramiona.
Ależ ona ładnie pachnie.
~*~
-To dobranoc Rubi-chłopak jeszcze raz tego wieczoru mnie przytulił.
-Dobranoc Zayn-uśmiechnęłam się i złożyłam na jego policzku delikatny pocałunek.
On również się uśmiechnął i ruszył do swojej sypialni. Sama uczyniłam to samo. Co w nim jest takiego,że mnie do niego ciągnie ? Jest inny niż Hector, inny niż jego przyjaciele...taki tajemniczy. Jest dla mnie zagadką którą chciałabym odkryć. Każdego dnia będziesz go poznawać Rubi. Siedziałam przy białej toaletce kiedy usłyszałam ciche pukanie do drzwi.
-Mogę ?-zapytał się nieśmiało szatyn.
-Proszę-zaprosiłam go do pomieszczania gestem dłoni.
-Ładnie tu masz-zaśmiał się rozglądając się po pomieszczeniu-a gdzie masz szafę ?-zapytał ciekawy.
-Tam-wskazałam na białe drzwi-to garderoba.
Louis kiwnął głową i stanął nade mną tak,że widziałam jego odbicie w lustrze ponad sobą.
-Tak się zastanawiam skąd Cię znam i chyba już wiem-uśmiechnął się sam do siebie.
-Tak i skąd ?-spytałam ciekawa
-Wydaje mi się,że poznaliśmy się dobrze-przestraszona odłożyłam krem do rąk i spojrzałam w jego niebieskie oczy- Miło mi Cię kolejny raz spotkać " Nie pytaj o imię i tak rano nie będziesz mnie pamiętał."
Podoba wam się nowy rozdzialik ? Podział na perspektywy jest ale po prostu nierobie nagłówka takiego, mam nadzieję,że to nie problem ?
Pam M to będzie tym razem głównie tyczyło Louis'a&Zayn'a ale Liam też będzie się pojawiał tak samo jak jego spojrzenie na to wszystko.
Zachęcam do komentowania oraz zadawania pytań bohaterom.
PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY ! :*
boski <33
OdpowiedzUsuńAwww
OdpowiedzUsuńświetny! <3
OdpowiedzUsuńo kurczęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę........
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam wszystko zjechałam nad dół żeby skomentować i wróciłam do Twojego komentarza, dopiero po czasie zorientowałam się, że to było do mnie. Louis & Zayn i jednak kobieta? Interesujące!
Więc Lou spędził noc z Rubi? Ooo!!!
Mącisz, kręcisz i jak tu się w Tobie nie zakochać! :)
WoW! tylko tyle mogę napisać! Całuski!!! :-*
OdpowiedzUsuńOla <3