Bezwstydnie rozbierasz moje emocje
~*~
-Czym takim rozzłościł Cię Lou,że oberwał-zaśmiał się Zayn odkładając sztućce na pusty już talerz.
Tak się właśnie zastanawiałam, kiedy zada to pytanie albo czy w ogóle je zada.Przełknęłam ślinę i sama odłożyłam sztućce na pawie pusty talerz po sałatce z owocami morza. Słowa Louis'a jeszcze chodziły mi po głowie i zaprzątały każdą myśli Rozumiem,że jutro ja się mogę do Ciebie dobrać.
-Jak nie chcesz, to nie mów-uśmiechnął się delikatnie Zayn.
Spojrzałam w jego czekoladowe oczy które w pewnym sensie dodawały mi otuchy.
-Nie byłam idealna i nie jestem-zaczęłam się bawić złotym pierścionkiem na palcu-możesz mnie uważać za nie wiadomo kogo, aczkolwiek powinieneś-nie przerywał więc kontynuowałam-jakiś czas temu na imprezie spotkałam kogoś, nie znałam go, przypadkowy chłopak, jedna noc, za dużo alkoholu i stało się.-sięgnęłam po wodę.
-Czy to Louis ?-zapytał nie pewnie.
-Nie wiedziałam,aż do momentu kiedy stanęliście u mnie w salonie. Myślałam,że to pomyłka,ale wczoraj Tomlinson mi to przypomniał.Jest zdania,że jeszcze nie raz wyląduje w jego łóżku.
-Nie przejmuj się, Louis już taki jest-dotknął mojej dłoni a mnie przeszedł przyjemny dreszcz.
-A jego dziewczyna ?-zapytałam niepewnie-jak ona się czuje kiedy jej chłopak zdradza ją na prawo i lewo ?
-Eleanor...cóż ona jest z nim dla kasy, a Louis to Louis.
-Nienawidzę go, najchętniej cofnęłabym czas-zaśmiałam się.
-A mnie lubisz ?
-Inaczej nie siedziałabym z Tobą teraz.-uśmiechnęłam się do niego.
~*~
-Ale Ci przyjebała-zaśmiał się Harry, kiedy Louis okładał sobie lodem policzek-ma dziewczynka pazurki.
Gdyby spojrzenie Louis'a mogło zabijać, loczek zapewne leżałby już martwy.
-Ciekawe jaka jest w łózko.-poprawił swoją grzywkę opadającą na czoło.
-Zapewne Zayn dziś się dowie-zaśmiał się głośno Horan, wkładając do buzi kolejną żelkę.
-On...się..z...nią...nie..prześpi-wycedził Tomlinoson przez zaciśnięte zęby.
-Dlaczego ?-spojrzałem na niego, zaniepokojony jego zachowaniem.
-Bo jest dla niej za spokojny,ona potrzebuje kogoś szalonego.-uśmiechnął się bezczelnie-i z chęcią dam jej to czego oczekuje.
-Louis,wiesz,że tym razem Zayn Cię znienawidzi ?-zwrócił się w jego stronę Niall-on ma prawo do szczęścia.
-Ale nie z nią.-zaśmiał się i wyszedł do kuchni.
Nie rozumiem go, kompletnie mu ostatnio odbija. Tylko alkohol i przypadkowe panienki i Tomlinsonowi nic innego do szczęście nie potrzebne.
Siedziałem rozzłoszczony na łóżku dziewczyny i czekałem na jej powrót. Z nudów i czystej ciekawości zacząłem przyglądać się zdjęciom wiszącym na ścianach. Czy ona musi być taka seksowna i tak cholernie pociągająca ? Czy nie może być brzydka ? Mieć krzywych nóg ? Jeżeli ja jej nie będę miał to Malik na pewno też. Nie pozwolę na to,żeby był z taką ślicznotką.
~*~
-Chyba nie powinniśmy wracać samochodem-zaśmiał się Rubi kiedy szukałem kluczyków w kieszeni.
-Dlaczego ?-zapytałem zdziwiony.
-Piłeś.
-To jak wrócimy ?-zapytałem cwaniacko.
-Spacerkiem-uśmiechnęła się słodko i wzięła mnie pod rękę.
Westchnąłem lekko i schowałem kluczyki do kieszeni spodni i ruszyliśmy przed siebie.
-Masz kogoś ?-spytałem nagle.
-Chodzi Ci o to czy z kimś się spotykam, czy o to czy z kimś sypiam ?
-A jest różnica ?-spojrzałem na nią.
-Spotykać się nie spotykam z nikim-lekko się uśmiechnąłem-ale sypiać sypiam.
-Hector ?-uniosłem jedną brew do góry-mówiłaś,że to tylko przyjaciel.
-Bo tak jest, czasami jak potrzebujemy bliskości to mamy siebie. Taki seks bez zobowiązań.
Wdychałem świeże powietrze i napawałem się spokojem panującym na londyńskich ulicach.
-A ty masz kogoś ?-zwróciła się do mnie.
-Kiedyś, dawno temu-zaśmiałem się-kiedyś Ci opowiem.
Szliśmy w ciszy, uśmiechnięci przez opustoszałe ulice.
-Może kupi pan róże dla dziewczyny ?-znikąd pojawił się przed nami mężczyzna trzymający bukiet czerwonych róż.
-Ale my...-zaczęła Rubi
-Poproszę wszystkie-uśmiechnąłem się do mężczyzny i wręczyłem mu odpowiednią sumę.
-Dużo miłości życzę.-uśmiechnął się i podał mi kwiatki i odszedł od nas.
Spojrzałem na Rubi której policzki zmieniły barwę. Czy mówiłem już,że wygląda uroczo jak się rumieni.
-To dla Ciebie,za wspaniały wieczór-wręczyłem jej kwiatki obdarzając ją uśmiechem.
Wzięła je delikatnie w swoje dłonie i zaciągnęła się ich zapachem. Dlaczego moje serce zachowywało się jakby miało zaraz wyskoczyć ?
-Są piękne, nie musiałeś.-nachyliła się żeby pocałować mój policzek.
Jednak los widać chciał inaczej, bo przez przypadek przekręciłem głowę tak,że nasz usta się spotkały. Tego wieczoru pierwszy raz posmakowałem smaku ust Rubi. Mam nadzieję,że nie ostatni.
~*~
Siedziałem rozzłoszczony na łóżku dziewczyny i czekałem na jej powrót. Z nudów i czystej ciekawości zacząłem przyglądać się zdjęciom wiszącym na ścianach. Czy ona musi być taka seksowna i tak cholernie pociągająca ? Czy nie może być brzydka ? Mieć krzywych nóg ? Jeżeli ja jej nie będę miał to Malik na pewno też. Nie pozwolę na to,żeby był z taką ślicznotką.
-Jeszcze pożałujesz tego jak mnie potraktowałaś-syknąłem patrząc wprost na fotografię.
Ten tydzień był beznadziejny, tak samo jak rozdział ? Tak, to właściwe określenie.
Do następnego ?

wow jest mega ^^ dopiero dziś się natknęłam na tego bloga i dziś zaczęłam czytać i jest mega ten blog i opowiadanie na peweno będę czytać :D
OdpowiedzUsuńNo i doczekałam się ! Jest trochę krótki , ale bardzo mi przypadł do gustu . Masz fajny sposób pisania. Fajnie że coś iskrzy między Zaynem i Rubi, ale nie wiem co może wymyśleć Louis żeby im zaszkodzić. Życze Ci dużo weny twórczej i z niecierpliwością czekam na nexta :D
OdpowiedzUsuńPS. Sorry że z anonima ale jestem na telefonie i nie chce mi się na konto zalogować ;(
świeetny , świetny , świetny <33 nie moge doczekać sie kolejnego dajesz dajesz xd
OdpowiedzUsuńCudo!!! Wczoraj przeczytałam całego jak na razie bloga ;DD i musze powiedzieć, że stał się jednym z moich ulubionych (:
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział! ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie jest już nowy rozdział:
http://wszystko-o-nich.blogspot.com/
Pozdrawiam! ;D ;*
o kuuurr! zajee <3
OdpowiedzUsuńDALEJ!
OdpowiedzUsuńZapraszam : http://opowiada-kamila69.blogspot.com/
Kaczuszka <3
cudny wpis! :* Zapraszam do siebie na: www.carrotsx3.blogspot.com ;) Do wyrażania swojej opinii w komentarzach i obserwowania! ;) Pozdrawiam.:*
OdpowiedzUsuńkocham to opowiadanie,chociaz dopiero sie zaczyna.
OdpowiedzUsuńnominowałam cie The Versatile Blogger.wiecej informacji u mnie loud-dream.blogspot.com
Nominowałam cię do The Versalite Blogger!
OdpowiedzUsuńWięcej informacji tutaj:
http://baby-they-dont-know-about-us.blogspot.com/2013/03/the-versalite-blogger.html
Rozdział był WSPANIAŁY!!! A Zayn gdy dał jej te róże i się pocałowali to było takie sweet! :-P <3 I coraz bardziej wnerwia mnie Lou!!!! Grrr...
OdpowiedzUsuńOla <3