Ej, chyba się nie zrozumieliśmy, mnie nie kręcą tanie gierki.
~*~
Jego dłonie błądziły po moim ciele. Nie mogłam ruszyć ani rękami ani nogami. Wierzgałam jednak głową utrudniając mu tym samym zdobycie moich ust. Ugryzłam go w wargę przez co odskoczył ode mnie i spojrzał na mnie groźnie.
-Wynocha-wysyczałam-nie ma Cie tu bo zacznę wrzeszczeć.
-Tak i co im powiesz ?-zapytał z kpiną trzymając się za krwawiącą wargę.
-Już się domyśl-uśmiechnęłam się bezczelnie-stoję tu w samym ręczniku, więc chyba mi uwierzą jak powiem,że się do mnie dobierałeś.
Louis spojrzał na mnie ze strachem w oczach ? On się czegoś boi ?
-Nie zrobiłabyś tego.-wpatrywał się w mnie swoimi błękitnymi oczami.
-Chcesz się założyć ?-spytałam mocniej zaciskając ręcznik.
-Tą rundę wygrałaś-złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie-ale następna jest moja-wysyczał mi wprost do ucha i przygryzł płatek.
-Zobaczymy.-odepchnęłam go od siebie, użyła na tyle chwili,że zachwiał się.
-Zobaczymy-mruknął pewnie i opuścił pomieszczenie.
Zbiegłam po schodach na dół. Na kanapie siedział Niall i oglądał jakiś program kulinarny oraz Liam jedzący jogurt widelcem ? Jak można jeść jogurt widelcem ? Podeszłam do niego na palcach i zmierzwiłam włosy szatyna, nie spodziewałam się jednak,że ten chwyci mnie za ramię i pociągnie do przodu. Dzięki temu swoim zgrabnym tyłkiem wylądowałam prosto na kolanach Liam'a który ubrudził cały dywan jogurtem.
-Aleś ty lekka-zaśmiał się brudząc mi nos widelcem.
-Dzięki-jęknęłam ścierając jogurt z nosa-a dlaczego nie łyżka ?
-Bo nie-zaśmiał się.
-Proszę proszę-usłyszałam ironiczny głos Louis'a-Danielle nie będzie chyba zadowolona ?-zwrócił się bardziej do mnie niż do Liam'a.
-Kto to Danielle ?-zwróciłam się do Liam'a podnosząc się z jego kolan.
-Przyszła pani Payne-odpowiedział mi Louis i ostentacyjnie przeszedł o mnie ocierając się o mnie ramieniem.
-Gdzie Zayn ?
-W ogródku-odpowiedział cicho siedzący dotąd Niall.
~*~
-Co tak sam siedzisz ?-usiadła na schodach obok Rubi.
Spojrzałem na nią kątem oka. Rozpuszczone włosy, opadające na jej białą koszulę. Nic tylko wziąć ją na tych schodach i nigdy nie wypuszczać z objęć.Ogarnij się Zayn.
-Miałeś mi powiedzieć dlaczego taki przystojniak jak Ty jest sam-zaśmiała się brunetka.
Czy ona powiedziała taki przystojniak jak ja ? Nie mogę się zakochać, nie w siostrzenicy Simona, on mnie przecież zabije jak się o tym dowie. Ale czy na to nie jest za późno ?
-No śmiał-położyła swoją dłoń na moim kolanie-nie krępuj się.
-Nie wiem czy kojarzysz Perrie Edwards ?-spytałem a ona pokręciła głową.-była ładna ?
-Tylko ładna ?-spytała brunetka.
Czy tylko ładna ? W porównaniu do niej tak, bo Rubi była piękna,śliczna ? Chyba to są pasujące określenia.
-Dlaczego się rozstaliście ?-zapytała.
-Zdradziła mnie...-westchnąłem- byliśmy na imprezie, szybko wyszła, a potem znalazłem ją w apartamencie przyjaciela.
-W hotelu ? Byliście wtedy w trasie ? Chyba nie chcesz mi powiedzieć,że tym przyjacielem był Louis ?-zapytała-jasne,że to on.-odpowiedziała sama sobie.
-Wybaczyłem jej ale nie mógł bym z nią dalej być, w głębi duszy wiedziałem że dobrze postąpiłem, moje uczucia się wypalił.-westchnąłem kolejny raz.
-A Louis ?
-Louis to mój przyjaciel.
-Przyjaciele tak nie robią.
-Ale Louis to Louis, ale wiem,że drugi raz nie zniósłbym czegoś takiego.-brunetka oparła się głową o moje ramię.
-Domyślam się, po prostu lepiej lokuj swoje uczucia-uśmiechnęła się.
Spojrzałem na nią kątem oka. Rozpuszczone włosy, opadające na jej białą koszulę. Nic tylko wziąć ją na tych schodach i nigdy nie wypuszczać z objęć.Ogarnij się Zayn.
-Miałeś mi powiedzieć dlaczego taki przystojniak jak Ty jest sam-zaśmiała się brunetka.
Czy ona powiedziała taki przystojniak jak ja ? Nie mogę się zakochać, nie w siostrzenicy Simona, on mnie przecież zabije jak się o tym dowie. Ale czy na to nie jest za późno ?
-No śmiał-położyła swoją dłoń na moim kolanie-nie krępuj się.
-Nie wiem czy kojarzysz Perrie Edwards ?-spytałem a ona pokręciła głową.-była ładna ?
-Tylko ładna ?-spytała brunetka.
Czy tylko ładna ? W porównaniu do niej tak, bo Rubi była piękna,śliczna ? Chyba to są pasujące określenia.
-Dlaczego się rozstaliście ?-zapytała.
-Zdradziła mnie...-westchnąłem- byliśmy na imprezie, szybko wyszła, a potem znalazłem ją w apartamencie przyjaciela.
-W hotelu ? Byliście wtedy w trasie ? Chyba nie chcesz mi powiedzieć,że tym przyjacielem był Louis ?-zapytała-jasne,że to on.-odpowiedziała sama sobie.
-Wybaczyłem jej ale nie mógł bym z nią dalej być, w głębi duszy wiedziałem że dobrze postąpiłem, moje uczucia się wypalił.-westchnąłem kolejny raz.
-A Louis ?
-Louis to mój przyjaciel.
-Przyjaciele tak nie robią.
-Ale Louis to Louis, ale wiem,że drugi raz nie zniósłbym czegoś takiego.-brunetka oparła się głową o moje ramię.
-Domyślam się, po prostu lepiej lokuj swoje uczucia-uśmiechnęła się.
~*~
-Nie mam czasu jechać do Ciebie dzisiaj, zmęczony jestem-jęknąłem do telefonu znudzony rozmową z Eleanor.
-Czym jesteś taki zmęczony-wrzasnęła do słuchawki-kogo tym razem przeleciałeś ?-zapytała z drwiną.
-Nikogo.-burknąłem.
Ale za to kogo bym chciał i kim bym nie pogardził. Jej ciało wyginające się na różne strony na moim łóżku. Moje dłonie błądzące po jej nagim ciele. Moje usta całujący każdy centymetr ciała. Marzenia.
-Gdyby nie Twoje pieniądze..-syknęła nie dokańczając.
-Gdyby nie one to co ?
-To nic-odpowiedziała-nie przyjeżdżasz to nie, ja nie będę żyć jak zakonnica.
-A co będzie robić ?
-Pójdę się zabawić.-zaśmiała się do telefonu.
-Zapamiętaj,że zniszczę każdego kto dotknie Cię palcem, więc miłej zabawy-rzuciłem i przerwałem nudzące połączenie.
Żadnego wyznania miłości, tęsknie i tak dalej...to już przeżytek w naszym związku. Wyszedłem z pokoju do Hazzy. Wszedłem nawet nie pukając.
-Co powiesz,żeby się dziś zabawić z tymi sztywniakami ?-rzuciłem pomysł a chłopak cwaniacko się uśmiechnął.
BUM BUM TSAA... :)
Droga PAM M, zaintrygował mnie cholernie Twój komentarz: otóż czy Zayn coś zwojuje sama nie wiem,ale znając mnie pewnie tak.
Co do Louis'a mam już pewny plan jaki numer wywinie.
Któryś na pewno zdobędzie jej ciało i serce a któryś samo ciało.
Tak ! Hector nadal się liczy, to taki cichociemny.
Zeswatać z Niall'em ? albo z Liam'em ? Nie ich będzie łączyć tylko przyjaźń, chyba ?
Do Harre'go też mam już plany,ale zawsze mogę je zmienić.
Dziękuje wszystkim za komentarze i przy okazji zapraszam na nadal trwające moje pierwsze opowiadanie.

jezu świetne te opowiadania. może niech teraz louis pójdzie do łóżka z Rubi a niech Zayn ja przyłapie
OdpowiedzUsuńA bym chciala zeby Lou sie przespal z Rubi, no ale ona nie chce to chyba jej nie zgwałci chociaż może?? Nie no nie wiem chce już nexta bo mnie.to wciąga , a i bardzo czekam na rozdział z Harrym bo jestem ciekawa co on zrobi bo nie wiem czy jest taki jak Lou czy inny i w ogóle jak zawsze świetny rozdział i to jeden z moich ulubionych blogów chociaż może.już to pisalam . Tak sobie czytam ten mój komentarz i stwierdzam że napisałam go jak idiotka no ale trudno . Weny Ci dużo życze XD <3
OdpowiedzUsuńJezu.Super to jest. Bardzo wciąga! Louis jest tu po prostu genialny! Czekam na następny i mam nadzieję, że pojawi się chociaż dziś lub jutro!
OdpowiedzUsuńZapraszam : http://nie-chce-juz-zyc-kaczuszka69.blogspot.com/
http://opowiada-kamila69.blogspot.com/
Kaczuszka <3
Zayn + Rubi ! <33 aaaww Świetny <33
OdpowiedzUsuńcudowny, nie mogę się doczekać następnego!
OdpowiedzUsuńjeśli macie chwilkę to zapraszam do siebie : http://whatswrongwithourfriendship.blogspot.com/
Kocham tą stronkę , to opowiadanie to jak piszesz xD :-)
OdpowiedzUsuńKocham , Kocham , Kocham , Kocham ;3 ;3
czekam na następny z niecierpliwością <3 <3
zajrzyj do Mnie :-)
Świetne czekam na nn ;3
OdpowiedzUsuńZajebisty :D naprawdę. podziwiam :D
OdpowiedzUsuńJak zawsze super!!!
OdpowiedzUsuńOla <3