uwierz, są pytania , na które nie mam ochoty odpowiadać . i odpowiedzi, których czasem nie chcę słyszeć
~*~
Siedziałam na szerokim parapecie u siebie w sypialni kończyłam palić papierosa. Nie rozumiem jak można być tak bezczelnym,żeby przelecieć dziewczynę przyjaciela. To wszystko w głowie się nie mieści. Louis Tomlinson jest jakimś pieprzonym erotomanem. Moje piekielne rozmyślenia przerwało otwarcie się drzwi. Kto śmiał wchodzić do mojego pokoju bez pukania ? No kto, zacny Tomlinson.
-Czego ?-warknęłam
-Zadzwoń po tą swoją przyjaciółkę, robimy wieczorek zapoznawczy-zaśmiał się-oczywiście jesteś mile widziana kwiatuszku.
-Ja ci dam kwiatuszka-sięgnęłam po poduszkę ale chłopak zdążył opuścić moją sypialnie.
Imprezy zapoznawczej Ci się zachciało ? Oj Louis, Louis. Napisałam sms'a Mari i oczywiście Hectorowi. Bez niego się nie bawię. Oby dwoje zgodnie przyznali,że niedługo będą, więc odetchnęłam z ulgą, nie będę sama. Odłożyłam telefon na łóżka i wyszłam z pokoju. Z salonu dochodziła muzyka oraz męskie śmiechy.
-Myślałem,że nie zejdziesz-usłyszałam czyjś głos za sobą.
Nie czyjś tylko Zayn'a. Odwróciłam się do niego i stanęłam z nim twarzą w twarz. Jego twarz zdobił szeroki i szczery uśmiech.
-Jesteśmy-usłyszałam wesoły głos Mariny a twarz Malika momentalnie zmieniła wyraz twarzy.Powodem był nie kto inny jak Hector.
-Cześć wszystkim-odezwał się mój przyjaciel.
-Jesteśmy wszyscy ?-Harry potarł dłonie-zaczynamy imprezę.-na te słowa Louis pogłośnił muzykę i rozlał pierwsze drinki.
~*~
Stałem i wpatrywałem się w roześmianą Rubi przytulającą się w tańcu do Hectora. Na kanapie Harry zapewne opowiadał jakiś sprośny żart blondynce bo ta co chwilę czerwieniła się i wybuchała śmiechem. Liam z Niall;em siłowali się na ręce a Louis tak samo jak ja wpatrzony był w brunetkę. Tyle,że jeżeli jego spojrzenie mogło by zabijać przyjaciel dziewczyny leżał by już dawno martwy. Odstawiłem szklankę z drinkiem na parapet i podszedłem do pary.
-Odbijany-poklepałem Hectora po ramieniu.
Wraz z dziewczyną spojrzał na mnie. Jej śliczną twarz przyozdobił uśmiech a jego grymas ? Co w niej takiego było,że tak działała na facetów ? Sykes odsunął się a potem całkowicie odszedł. Ledwo co zdążyłem objąć ją w pasie a koś, a raczej Louis wyłączył muzykę.
-Gramy w butelkę.-zaśmiał się pokazując opróżniony przedmiot.
Wszyscy w salonie oprócz naszej dwójki przyjęli jego propozycję z uśmiechem. Naburmuszona Rubi usiadła na podłodze obok Mariny nie obdarzając mnie ani jednym spojrzeniem.
-Kto nie będzie chciał wykonać zadania pozbywa się jednej części ubrania-zaśmiał się Louis siadając obok Liam'a-a tak to standard, pytamy o wszystko i możliwe każde zadanie-mrugnął do Harrego.
-Gramy w butelkę.-zaśmiał się pokazując opróżniony przedmiot.
Wszyscy w salonie oprócz naszej dwójki przyjęli jego propozycję z uśmiechem. Naburmuszona Rubi usiadła na podłodze obok Mariny nie obdarzając mnie ani jednym spojrzeniem.
-Kto nie będzie chciał wykonać zadania pozbywa się jednej części ubrania-zaśmiał się Louis siadając obok Liam'a-a tak to standard, pytamy o wszystko i możliwe każde zadanie-mrugnął do Harrego.
~*~
Usiadłam po turecku obok podpitej i podekscytowanej Mariny. Z drugiej strony mnie siedział Niall a na przeciwko mój Hectorek, przystojny Zayn, i o Boże dopomóż Louis. Oczami wyobraźni widziałam swój taniec z Zayn'em. Jego ręce na moim ciele, jego oddech na mojej szyi, nawet może jego usta na moich. Uśmiechnęłam się do mulata który uczynił w moją stronę to samo.
-Grajmy już-krzyknęła Mari opróżniając kolejny kieliszek podsuwany jej przez Styles'a.
Louis chwycił butelkę w swoje duże dłonie i mocno nią zakręcił. Wpatrywałam się jak zaczarowana w kręcący się przedmiot z nadzieją,że nie wskaże mnie. Zatrzymało się na biednym Niall'erku.
-Pytanie-odpowiedział bez wahania.
-Kurde no.-jęknął Louis drapiąc się po brodzie-coś czego nigdy byś nie zjadł.
-To oczywiste, szpinak-zaśmiał się i zakręcił butelką która wskazała Hectora.
-Pytanie-uśmiechnął się mój przyjaciel.
-Znasz kogoś sławnego ?-wlepił w niego niebieskie ślepia Horan.
-Teraz was, a z jednym mieszkam-uśmiechnął się-a tak to parę osób się znajdzie.
-Z kim ?-zwrócił się do niego Liam.
-Z Nathanem z The Wanted. Jest moim młodszym brate-wyjaśnił zdziwionym chłopakom i teraz on zakręcił butelką, która wskazała Mari.
-Pytanie-czknęła blondynka
-Kogo z obecnych tutaj masz ochotę przelecieć ?-wyszczerzył zęby Hec.
-To oczywiste-zwróciła się do nas-tą osobą jest Harry.
Policzki chłopaka zmieniły barwę na czerwoną a on sam szepnął coś dziewczynie nie ucho a ona ochoczo kiwnęła z uśmiechem głową. Zakręciła butelką która wskazała Louis'a.
-Pytanie-odpowiedział
-Skąd znasz Rubi ?-wypalił Hector
Wszyscy wpatrywali się w Louis'a wraz ze mną. Jak im powie to go zabije. Poćwiartuje i zakopię w ogródku za domem. Ewentualnie spalę i rozrzucę po jakiejś polanie.
-Długa ale przyjemna historia-odpowiedział z uśmiechem szatyn popijając drinka-nie na dziś.
-W takim razie ściągasz coś-klasnęła w dłonie Marina.
Chłopak bez żadnego wahanie,chwycił swoją koszulkę i ściągnął ją ukazując swój idealnie wyrzeźbiony brzuch. Zakręcił butelką, która na moje nieszczęście wskazała mnie.
-Wyzwanie-wypaliłam bez zastanowienia.
-Pocałuj kogoś w tym pokoju-uśmiechnął się cwaniacko.
Louis chwycił butelkę w swoje duże dłonie i mocno nią zakręcił. Wpatrywałam się jak zaczarowana w kręcący się przedmiot z nadzieją,że nie wskaże mnie. Zatrzymało się na biednym Niall'erku.
-Pytanie-odpowiedział bez wahania.
-Kurde no.-jęknął Louis drapiąc się po brodzie-coś czego nigdy byś nie zjadł.
-To oczywiste, szpinak-zaśmiał się i zakręcił butelką która wskazała Hectora.
-Pytanie-uśmiechnął się mój przyjaciel.
-Znasz kogoś sławnego ?-wlepił w niego niebieskie ślepia Horan.
-Teraz was, a z jednym mieszkam-uśmiechnął się-a tak to parę osób się znajdzie.
-Z kim ?-zwrócił się do niego Liam.
-Z Nathanem z The Wanted. Jest moim młodszym brate-wyjaśnił zdziwionym chłopakom i teraz on zakręcił butelką, która wskazała Mari.
-Pytanie-czknęła blondynka
-Kogo z obecnych tutaj masz ochotę przelecieć ?-wyszczerzył zęby Hec.
-To oczywiste-zwróciła się do nas-tą osobą jest Harry.
Policzki chłopaka zmieniły barwę na czerwoną a on sam szepnął coś dziewczynie nie ucho a ona ochoczo kiwnęła z uśmiechem głową. Zakręciła butelką która wskazała Louis'a.
-Pytanie-odpowiedział
-Skąd znasz Rubi ?-wypalił Hector
Wszyscy wpatrywali się w Louis'a wraz ze mną. Jak im powie to go zabije. Poćwiartuje i zakopię w ogródku za domem. Ewentualnie spalę i rozrzucę po jakiejś polanie.
-Długa ale przyjemna historia-odpowiedział z uśmiechem szatyn popijając drinka-nie na dziś.
-W takim razie ściągasz coś-klasnęła w dłonie Marina.
Chłopak bez żadnego wahanie,chwycił swoją koszulkę i ściągnął ją ukazując swój idealnie wyrzeźbiony brzuch. Zakręcił butelką, która na moje nieszczęście wskazała mnie.
-Wyzwanie-wypaliłam bez zastanowienia.
-Pocałuj kogoś w tym pokoju-uśmiechnął się cwaniacko.
~*~
Wpatrywałem się w jej zakłopotane oczy. Udało mi się, byłem niemal pewny,że wybierze mnie. Liam, Niall i Harry odpadają jako pierwsi. Zayn'a nie pocałuje, bo za krótko się znają.Jestem pewniakiem. Zayn wpatrywał się szeroko otwartymi oczami w dziewczynę, która nerwowo kręciła głowa.
-Wykonujesz czy pozbywasz się jednej rzeczy ?-zaśmiałem się, sprowadzając ją tym samym na ziemię.
Dziewczyna na czworaka podeszła do siedzącego obok mnie Hectora. Usiadła mu na kolanach i spojrzała prosto w oczy. Chłopak uśmiechnął się do niej a ona zatopiła swoje pełne usta w jego wargach. Cholera. Zapomniałem o nim. Wściekły Zayn podniósł się z miejsca i trzaskając drzwiami wyszedł z domu. Z przyjemnością uczyniłem to samo, zostawiając zdezorientowanych przyjaciół i zakłopotaną Rubi w pokoju.
DADU TSAAA...
Kolejny, liczę na szczere opinie ! :*
Kolejny niebawem ?
Ps. Przepraszam za błędy.
Z całego serduszka,życzę wam zdrowych i radosnych świąt. Żeby całe to jedzenie nie poszło w brzuch,żeby w waszych domach panowała rodzinna atmosfera a z twarzy nie schodził uśmiech. Oczywiście porządnego zlania wodą w poniedziałek i udanych żartów Prima Aprilisowych ! :*
Szczęśliwych ! <3

sakfuhaksdj zajebisty! już nie mogę się doczekać kolejnego : D
OdpowiedzUsuńBOSTKIIIIIIIII <333333333
OdpowiedzUsuńwesołych świąt kochanie <33
czytam i czytam! ;p codziennie wchodzę patrzeć czy jest nowy :)i teraz jestem ciekawa co zrobi Rubi... :D czekam na następny! :)
OdpowiedzUsuńAwwe..Genialne
OdpowiedzUsuńale super!!! nie wiem dlaczego ale taka odsłona Louis'a bardzo mi się podoba.Ja również życzę Ci szczęśliwych świąt wielkanocnych oraz dużo weny. Czekam na next xoxo
OdpowiedzUsuńej! Rubi miała pocałować Sauna! ;C ale lubię "niespodziewane zwroty akcji" :D
OdpowiedzUsuńrównież wesołego jajka :*
do następnego ;)
Patka.
przepraszam, ma być Zayna :D
Usuńzłośliwość telefonu -.-
P.
Łał ale akcja ! A już miałam nadzieje że wybierze Zayna ;c No nic i tak wierzę że bd razem. Czekam na następny ;*
OdpowiedzUsuńWow. Zajebisty. Czekam na następny. ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam do Siebie. ;*
http://wszystko-o-nich.blogspot.com/
Zajebisty!! Dajesz next'a jak najszybciej!!
OdpowiedzUsuńTu zapraszam do mnie :
1. http://opowiada-kamila69.blogspot.com/
2. http://nie-chce-juz-zyc-kaczuszka69.blogspot.com/
Kaczuszka <3
Jejciu jejciu zaczepiście piszesz !!!
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za spam , ale chciała bym abyś do mnie zajrzała . Bo ja będę tu częstym gościem =)
http://noteverythingisperfect19.blogspot.com/
Historia zbuntowanej księżniczki króla Wielkiej Brytanii
Siema Kama xD ... Co do Blooga ... hmm. weszłam ponieważ myślałam że bd miała beke z zakompleksionych lali które myślą że mają szanse u zespołu którego szczerze nie ogarniam xD ale nie bd ich obrażać ... Tak więc bardzo mnie zdziwiło że opowiadanie mi się spodobało bo narazie tylko twoje i oba od Kaczuszki . Więc szacun ;* Ja czekam na następny Zdrowego i śnieżnego dyngusa xD
OdpowiedzUsuńNo i co tu pisać!? Po prostu Extra!!! ;)
OdpowiedzUsuńOla<3